Problemy początkującego, prośba o rady

Tutaj możecie zamieszczać opinie dotyczące kursów na prawo jazdy

Moderatorzy: ella, klebek

Problemy początkującego, prośba o rady

Postprzez Peter1985 » poniedziałek 18 maja 2020, 21:34

Nie wiem czy to kwestia tego, że wziąłem się za robienie prawa jazdy zbyt późno (35 lat), wina specyficznej psychiki (tendencja do załamywania się po pierwszych niepowodzeniach) czy może jestem po prostu antytalentem-debilem. W każdym razie po pierwszych 3 jazdach (każda po 2 godziny) nadal idzie mi to bardzo źle - strasznie się motam i gubię, instruktor cały czas musi mnie pilnować i dość często używać swojego zestawu pedałów. Przyrzekłem sobie, że już nigdy, przenigdy nie będę się śmiał z bohaterów programów typu "Nauka jazdy", bo chwilowo niczym się od nich nie różnię. Dodam dla porządku, że te 3 jazdy to mój absolutny debiut, wcześniej nigdy nie spędziłem nawet minuty za kierownicą. Generalnie jestem chyba z gatunku "pracowitych, ale mało zdolnych". Nie chodzi mi jednak o użalanie się nad sobą, tylko chciałem poprosić bardziej doświadczonych kolegów z forum o rady w dwóch kwestiach, z którymi jak na razie wybitnie sobie nie radzę:

1) wyczuwanie wolnej przestrzeni wokół samochodu. W czasie wymijania/omijania (o wyprzedzaniu z moimi aktualnymi "umiejętnościami" nie ma mowy), cały czas zastanawiam się czy przypadkiem nie zetnę komuś lusterka albo wręcz w niego nie przydzwonię. Z szacowaniem odległości z przodu/z tyłu jest chyba jeszcze gorzej - po pierwszych próbach na placu manewrowym mogę stwierdzić, że wjazd do środka "koperty" to w zasadzie czysta loteria, nie jestem w stanie wyczuć czy wjechałem do niej w całości, czy może tylko przednimi/tylnymi kołami. Czy taką intuicję da się z czasem wyrobić? Jak sobie pomóc? To normalne, że w czasie jazdy samochodem dużo rzeczy robi się po prostu "na czuja", czy może ja po prostu źle się do tego zabieram?

2) to się może wydać dziwne, wręcz absurdalne, ale kompletnie "nie czuję" optymalnego momentu do zmiany biegu na wyższy/niższy, aktualnie zmieniam je tylko na polecenie instruktora, a nie dlatego, że sam rozumiem kiedy należy to robić. Wszędzie czytam, że to się "po prostu wie/czuje/słyszy/rozumie", w takim razie chyba jestem inny niż wszyscy, bo ja niczego nie czuję ani nie słyszę, nikt nie wytłumaczył mi jak to rozpoznawać. Nie wiem jak to wygląda w innych szkołach jazdy, ale w mojej na wykładach z teorii nie było ani słowa na ten temat, a instruktor też nie wyjaśnił mi tego w zadowalający sposób. Czy ktoś z Was mógłby mi to przystępnie wytłumaczyć?
Peter1985
 
Posty: 3
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2020, 11:26

Re: Problemy początkującego, prośba o rady

Postprzez gumik » czwartek 28 maja 2020, 22:34

Ja w swoim dieslu zmieniam jak mam powyżej 2000 obrotów/min. W benzyniaku to będzie chyba 2500. Na drodze bez pochyłości. Pod górkę będzie to więcej. Z górki może i mniej.

Co do wyczucia samochodu, to jak każde wyczucie przychodzi z czasem. Trzeba dużo praktyki.
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 2811
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Problemy początkującego, prośba o rady

Postprzez Cyryl » piątek 29 maja 2020, 06:02

Peter1985 napisał(a):1...czy może jestem po prostu antytalentem-debilem...

2...W każdym razie po pierwszych 3 jazdach (każda po 2 godziny) nadal idzie mi to bardzo źle...

3...wyczuwanie wolnej przestrzeni wokół samochodu...

4...kompletnie "nie czuję" optymalnego momentu do zmiany biegu na wyższy/niższy...


1. popatrz na większość kierujących pojazdami, nie są ani Einstainami, ani nie muszą mieć IQ powyżej 150.
jeżeli masz jakieś wyuczone umiejętności, wiedzę, to musisz pamiętać, że nie dostałeś ich od Boga za pstryknięciem palców, ale musiało to kosztować wiele pracy, niepowodzeń, błędów nim człowiek do czegoś dojdzie.

2. w średniowiecznej Japonii adept na łucznika przychodził do domu mistrza, gdzie mieszkał, pomagał i uczył się strzelania, prze pierwsze 3 lata naciągał tylko cięciwę, jak już zrozumiał jak się to robi, dopiero dostawał strzały - więcej cierpliwości.

3. wyczuwanie przestrzenia na boki przychodzi intuicyjnie, ale można sobie trochę pomóc:
- przy wymijaniu jadąc naprzeciw dużego pojazdu patrzymy najpierw w swoje boczne lewe lusterko i jeżeli jedziemy np. 0,5m od osi jezdni, patrzymy na pojazd z naprzeciw, jeżeli on jedzie 0,4m od osi to razem będzie 0,9m więc bardzo bezpiecznie i nie ma co zjeżdżać na bok, panikować.
w późniejszym okresie nikt tego nie robi, nawet nie zastanawia się, bo to jest bardzo intuicyjne, ale na początku możesz wspomagać się takimi sztuczkami.
- przestrzeń przed i za pojazdem: tu musisz w głowie wypracować model pojazdu, mający przestrzeń silnika z przodu, której końca nie widzisz i bagażnik z tyłu - to samo.
na placu manewrowym wystarczy próbować dojechać przodem i tyłem pojazdu tak, aby dotknąć pachołka z tyczką, wtedy dokładnie, doświadczalnie przekonasz się ile jest pojazdu przed i za Tobą.

4. to tez musi potrwać, ale w każdym aucie, przy różnych stopniach załadowania oraz w różnych warunkach zmieniamy biegi na odmiennych zakresach obrotów:
- powiedzmy jedziesz sam z instruktorem po płaskim, więc zmieniasz bieg przy (jak zasugerował kolega) 2500rpm,
- jeżeli będziesz miał komplet pasażerów z bagażami (wakacyjny wyjazd) to już trzeba będzie zmieniać trochę wyżej powiedzmy 2800-3000rpm,
- jeżeli będziesz jechał z góry to wystarczy 2000rpm, bo sama masa pojazdu go pociągnie,
- jeżeli pod górę ponownie 2800-3000rpm w zależności od pochyłości itp.

podejrzewam, że problem tkwi w tym, że na tym etapie brakuje Ci czasu na spojrzenie na obrotomierz, co też jest normalne.

początkowo uczący się widzi kierownicę, maskę pojazdu i jakieś 0,5 do 1m prze pojazdem na resztę brakuje mu RAM-u.
stopniowo okazuje się, że zaczyna widzieć coraz dalej do przodu, na boki, stopniowo zaczyna myśleć i czasem nawet sensownie odpowiadać na pytania.
aż w końcu będziesz miał czas nie tylko na obserwację drogi, wyciągnie wniosków, ale na rozmowę i jeszcze w tym czasie słuchania radia.
mózg ludzki jest elastyczny i rozbudowuje sobie pamięć operacyjną w zależności od potrzeb.

choć każdy instruktor powie że spotkał wyjątki, bo takie się zdarzają, choć rzadko.

każdy potrzebuje różnej liczby powtórzeń, aby coś opanować. jednemu wystarczą dwa, trzy raz, drugi musi poświęcić 20-30, ale efekt końcowy może być taki sam.

jeszcze jedno, może uwierzyłeś w to że istnieje bezstresowa nauka jazdy, co moim zdaniem jest fikcją.
nauka jazdy to jest ciężka praca polegająca na popełnianiu błędów i wyciąganiu z nich wniosków, a robienie błędów jest wkurzające, denerwujące i stresujące.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problemy początkującego, prośba o rady

Postprzez szymonix » piątek 29 maja 2020, 12:03

Cyryl napisał(a):3. wyczuwanie przestrzenia na boki przychodzi intuicyjnie, ale można sobie trochę pomóc:
- przy wymijaniu jadąc naprzeciw dużego pojazdu patrzymy najpierw w swoje boczne lewe lusterko i jeżeli jedziemy np. 0,5m od osi jezdni, patrzymy na pojazd z naprzeciw, jeżeli on jedzie 0,4m od osi to razem będzie 0,9m więc bardzo bezpiecznie i nie ma co zjeżdżać na bok, panikować.
w późniejszym okresie nikt tego nie robi, nawet nie zastanawia się, bo to jest bardzo intuicyjne, ale na początku możesz wspomagać się takimi sztuczkami.
- przestrzeń przed i za pojazdem: tu musisz w głowie wypracować model pojazdu, mający przestrzeń silnika z przodu, której końca nie widzisz i bagażnik z tyłu - to samo.
na placu manewrowym wystarczy próbować dojechać przodem i tyłem pojazdu tak, aby dotknąć pachołka z tyczką, wtedy dokładnie, doświadczalnie przekonasz się ile jest pojazdu przed i za Tobą.

Bardzo fajnie opisane, wg tych wskazówek mozesz sie uczyć.. a raczej trenować.. moge od siebie dodac tylko, ze jeśli nie czaisz gabarytu samochodu, dojedż do tyczki (niekoniecznie az dotkniesz) zatrzymaj auto, zabezpiecz, wysiądź, obadaj jak stoi.. jak wsiądziesz z powrotem - obejrzyj co widzisz przez przednią szybę i znajdź sobie punkty odniesienia (róg szyby, element wycieraczki) i sobie później tego pilnuj (nie gap się, tylko zerkając).. z czasem bedzie to intuicyjnie wiadomo.. Pozdro, szerokości...
Avatar użytkownika
szymonix
 
Posty: 445
Dołączył(a): poniedziałek 14 maja 2018, 22:28

Re: Problemy początkującego, prośba o rady

Postprzez ks-rider » piątek 29 maja 2020, 17:18

1. Klania sie dobre ustawienie lusterek, a co wazniejsze, patrzenie w nie. TAk samo podczas przejazdu obok zaparkowanego czy jadacego wolniej pojazdu.

2. Adrenalin ablokuje Ci wszystko co mozliwe. Klaniala by sie jazda w spokojnych rejonach miasta.

W diesel'u biegi zmieniasz przy 2 000 rpm.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47


Powrót do Szkolenie kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości