Arkusz przebiegu części paraktycznej

Temat ten służy wymianie spostrzeżeń i doświadczeń pomiędzy instruktorami i egzaminatorami.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » sobota 06 stycznia 2018, 11:02

Panowie egzaminatorzy, w jaki sposób reagujecie, jak postępujecie, gdzie wstawiacie błąd/błędy jeśli osoba egzaminowana wyjeżdża w ruch drogowy bez włączonych świateł odpowiednich do jazdy w ruchu drogowym, czyli bez świateł do jazdy dziennej lub bez świateł mijania?
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez skov » wtorek 09 stycznia 2018, 20:54

Ja pytająco -sugerująco - naprowadzam :) Nie oceniam. Zdarza się to obecnie bardzo rzadko bo światła trzeba już włączyć wcześniej w zad. 2 na placu.
Avatar użytkownika
skov
 
Posty: 1409
Dołączył(a): czwartek 07 czerwca 2007, 13:48

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » środa 10 stycznia 2018, 20:52

Dzięki za odpowiedź skov.
Już to sobie rozpracowałem ;)
Teraz z innej beczki.
Podczas prowadzenia egzaminu miałem nie miłą sytuację i zarzut od egzaminatora nadzorującego dlatego, że:
W zadaniu nr 2 osoba nie włączyła świateł i chciałem pozwolić osobie egzaminowanej dokończyć zadanie i po skończonym zadaniu poinformowałbym o błędzie.
W drugiej próbie znowu ruszyła osoba egzaminowana bez włącznych świateł, więc zatrzymałem ją po wyjechaniu z pola zatrzymania i poinformowałem o drugim błędzie.
Ja robicie w waszych wordach? Pozwalacie skończyć zadanie i wtedy informujecie, czy zatrzymujecie i nie dajecie kończyć zadania?
Jak zinterpretować przepis § 27 pkt 6 rozp.w.s.egz.
egzaminator niezwłocznie informuje osobę egzaminowaną o nieprawidłowym
wykonaniu zadania egzaminacyjnego...

Niezwłocznie jak wykona nieprawidłowo zadanie, czy niezwłocznie jak popełni błąd w zadaniu?
Żeby było śmieszniej kolega przeprowadzał egzamin u drugiego nadzorującego. Sytuacja identyczna, więc kolega zatrzymuje osobę próbującą wyjechać z pola zatrzymania (czyli tak jak wymaga tego pierwszy nadzorujący). Zarzut ze strony nadzorującego (drugiego), że nie pozwolił skończyć zadania. Wg niego po zakończonym zadaniu informuje się o obłędzie. Przyznam, że trochę zgłupiałem.
No nic jakoś trzeba sobie radzić i jak egzaminuje u pierwszego egzaminatora, to robię tak jak On wymaga, a jak u drugiego, to tak jak wymaga drugi ;-) no i jest git ;-) Ok. W word sobie radzę. Tylko jak temat ugryźć na egzaminie weryfikacyjnym?
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez szerszon » środa 10 stycznia 2018, 21:33

W zadaniu nr 2 osoba nie włączyła świateł i chciałem pozwolić osobie egzaminowanej dokończyć zadanie i po skończonym zadaniu poinformowałbym o błędzie.
Nie włączyła mijania, a były dzienne ? I czy w takim układzie pogoda nie pozwalała jechać na dziennych ?
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » środa 10 stycznia 2018, 21:57

Nie ma świateł do jazdy dziennej, także światła mijania trzeba włączyć ;-)
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez szerszon » środa 10 stycznia 2018, 22:20

Aha. U nas są. Wot, technika.
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » środa 10 stycznia 2018, 22:39

To u Was już 21 wiek, i pewnie nie ma problemu który opisałem, no chyba że pada deszcz, śnieg, mgła itd. ;-)
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez szerszon » środa 10 stycznia 2018, 23:31

Smutne to, co opisujesz. Co egzaminator, to własne przepisy.
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez dylek » czwartek 11 stycznia 2018, 00:18

mariusz79 napisał(a):Niezwłocznie jak wykona nieprawidłowo zadanie, czy niezwłocznie jak popełni błąd w zadaniu?

To ja (wiem, że to ponoć niegrzeczne :D ) odpowiem pytaniem na pytanie. :P
A jeśli podczas zatrzymywania się po jeździe do przodu zatrzymanie wyjdzie o 1cm "za płytko" - tylny zderzak ciut wisi nad linią....
Albo podczas cofania na łuku zawadzi ciut oponą o linię..... To zatrzymujemy niezwłocznie czy czekamy na dokończenie zadania ? :D

Z drugiej strony jest to, że w trakcie egzaminu informujemy o błędach, a po zakończonym egzaminie omawiamy błędy... jak to godzić ?

Wypadałoby pozwalać na dokończenie pierwszej próby, skomentować ją "błąd" i drugie podejście...
Tylko weź potem omawiaj, że tu ciut za płytko w kopercie, tam ciut za blisko linii... a jak pójdzie odwołanie, to udowadniaj, że tak właśnie było. Powodzenia. :D
Wg mnie najbardziej zdroworozsądkowe jest chyba w pierwszym podejściu błąd, którego nie udowodnimy nagraniem pokazać zdającemu zatrzymując próbę w momencie wystąpienia błędu- czyli np te, które podałem. Ale już to, że nie obserwował przez tylną szybę czy, że nie włączył świateł...to chyba powinno być widoczne w nagraniu, więc tu raczej po skończeniu próby tylko informacja o nieprawidłowym. Drugie podejście nie ma sensu ciągnąć do końca jak już lipa i w nim na początku - jest podstawa do przerwania egzaminu, bo to drugi błąd w "placowym" zadaniu.
To tyle zdroworozsądkowo... A jak podręcznikowo ? Ja chyba za cienki jestem by ci tu rozstrzygać :D
Pozdrawiam z prawego fotela "eLki" :D
Avatar użytkownika
dylek
Moderator
 
Posty: 4648
Dołączył(a): czwartek 01 marca 2007, 22:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez skov » czwartek 11 stycznia 2018, 20:39

W mojej ocenie zadanie powinno być wykonane całe dla pełnego obrazu posiadanych umiejętności. To ocena tak jakby podsumowująca wszystkie czynności które trzeba wykonać w tym zadaniu.

A jeśli podczas zatrzymywania się po jeździe do przodu zatrzymanie wyjdzie o 1cm "za płytko" - tylny zderzak ciut wisi nad linią....
Albo podczas cofania na łuku zawadzi ciut oponą o linię..... To zatrzymujemy niezwłocznie czy czekamy na dokończenie zadania ? :D


no właśnie, analogicznie w momencie kontaktu opony z linią egzaminator powinien wydrzeć paszczę i ocenić zadanie? No chyba nie tędy droga, to już jawna ingerencja w przebieg egzaminu.


Z drugiej strony jest to, że w trakcie egzaminu informujemy o błędach, a po zakończonym egzaminie omawiamy błędy... jak to godzić ?



§ 27. Podczas części praktycznej egzaminu państwowego:
6) egzaminator niezwłocznie informuje osobę egzaminowaną o nieprawidłowym wykonaniu zadania egzaminacyjnego;


2. Po zakończeniu części praktycznej egzaminu państwowego egzaminator:
1) szczegółowo omawia z osobą egzaminowaną oraz odpowiednio tłumaczem lub instruktorem obecnym na egzaminie
wynik części praktycznej egzaminu państwowego, a jeżeli wynik jest negatywny – podaje przyczyny jego uzyskania;


więc w trakcie informuje o błędnie wykonanym zadaniu jako całości a po zakończeniu gada o wszystkim co wpłynęło na wynik egzaminu.


Tylko weź potem omawiaj, że tu ciut za płytko w kopercie, tam ciut za blisko linii... a jak pójdzie odwołanie, to udowadniaj, że tak właśnie było. Powodzenia. :D
Wg mnie najbardziej zdroworozsądkowe jest chyba w pierwszym podejściu błąd, którego nie udowodnimy nagraniem pokazać zdającemu zatrzymując próbę w momencie wystąpienia błędu- czyli np te, które podałem. Ale już to, że nie obserwował przez tylną szybę czy, że nie włączył świateł...to chyba powinno być widoczne w nagraniu, więc tu raczej po skończeniu próby tylko informacja o nieprawidłowym. Drugie podejście nie ma sensu ciągnąć do końca jak już lipa i w nim na początku - jest podstawa do przerwania egzaminu, bo to drugi błąd w "placowym" zadaniu.


Od oceny zadań egzaminacyjnych jest EGZAMINATOR a nie kamery zainstalowane w samochodzie. Ma uprawnienia, ma wiedzę, ma doświadczenie i jest na miejscu gdzie to wszystko się dzieje. Przy odwołaniu to organ nadzoru musi udowodnić egzaminatorowi pomyłkę a nie na odwrót.
Avatar użytkownika
skov
 
Posty: 1409
Dołączył(a): czwartek 07 czerwca 2007, 13:48

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » sobota 13 stycznia 2018, 10:50

szerszon
Smutne to, co opisujesz. Co egzaminator, to własne przepisy.

Smutne. Do tej pory myślałem, że to tylko w branży nauki jazdy, jest tak, że ten instruktor tak, a tamten siak, ten OSK tak, a tamten inaczej, w tym starostwie tak, a w tamtym siak.
Jak już teraz widzę, że ten egzaminator tak, a tamten siak, to i domyślam się, że ten word tak, a innym siak. Pewnie UM X tak, a UM Y jeszcze inaczej.
Oczywiście nie winiłbym w tym przypadku ani instruktora, ani egzaminatora, ani Starostwa, ani UM. Po prostu mamy takie przepisy; niejasne, zawiłe, budzące wątpliwości, przez co można je w różny sposób interpretować. Stąd taka sytuacja.
Dylek
To ja (wiem, że to ponoć niegrzeczne :D ) odpowiem pytaniem na pytanie. :P
A jeśli podczas zatrzymywania się po jeździe do przodu zatrzymanie wyjdzie o 1cm "za płytko" - tylny zderzak ciut wisi nad linią....
Albo podczas cofania na łuku zawadzi ciut oponą o linię..... To zatrzymujemy niezwłocznie czy czekamy na dokończenie zadania ?

Ja bym pozwolił skończyć zadanie i dopiero po zakończeniu zadania poinformowałbym o błędzie.
skov
W mojej ocenie zadanie powinno być wykonane całe dla pełnego obrazu posiadanych umiejętności. To ocena tak jakby podsumowująca wszystkie czynności które trzeba wykonać w tym zadaniu.

Po mojej dłuższej analizie i zastanowieniu się nad § 27 doszedłem do takiego samego wniosku jak Ty.
Abym mógł niezwłocznie poinformować osobę egzaminowaną o nieprawidłowym wykonaniu zadania, to moim zdaniem muszę pozwolić to zadanie wykonać do końca, oczywiście z wyjątkiem sytuacji kiedy zachowanie osoby egzaminowanej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu.
Zapis tego paragrafu konsultowałem już z radcą prawnym. Niestety nie wiele mi to pomogło, gdyż dowiedziałem się tylko, że zapis jest niejasny i można go różnie rozumieć. Dziś jeszcze zadzwonię do kolegi drugiego radcy prawnego. Zobaczę jeszcze co ona powie.
więc w trakcie informuje o błędnie wykonanym zadaniu jako całości a po zakończeniu gada o wszystkim co wpłynęło na wynik egzaminu.

Dokładnie tak też uważam.
Od oceny zadań egzaminacyjnych jest EGZAMINATOR a nie kamery zainstalowane w samochodzie. Ma uprawnienia, ma wiedzę, ma doświadczenie i jest na miejscu gdzie to wszystko się dzieje.

Ja jeszcze bym tylko dodał, że rzetelnie i bezstronnie wykonuje swoje obowiązki. Jeśli więc po dwukrotnie nieprawidłowo wykonanym zadaniu egzaminator poinformuje osobę egzaminowaną o wyniku negatywnym i poda przyczynę jego uzyskania, np. najechanie na linię, jazda bez odpowiednich świateł, to nie powinno być żadnej dyskusji, ani wątpliwości co do zaistniałej sytuacji i ustalenia przez egzaminatora wyniku egzaminu. Egzaminator był, egzaminator widział, egzaminator ocenił, egzaminator rzetelnie i bezstronnie wykonał swoje obowiązki.

skov dziękuję za odpowiedź, bardzo mi pomogłeś.
Chciałbym jeszcze się dowiedzieć, jeśli to możliwe, jakie zdanie na ten temat ma nasz kolega oskbelfer
Dziękuję.
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez szerszon » sobota 13 stycznia 2018, 17:45

mariusz79 napisał(a): mamy takie przepisy; niejasne, zawiłe, budzące wątpliwości, przez co można je w różny sposób interpretować. Stąd taka sytuacja.

Może w paru przypadkach, ale z tym co sie spotykam to raczej autorskie interpretacje. Poczytaj opinie biegłych na temat "zamachu" na Panią Premier, :lol: :lol: :lol:
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez tomcioel1 » sobota 13 stycznia 2018, 20:17

A we Wrocku jest tak : zdający nie włączy świateł albo ruszy na ręcznym albo zapomni o tym debilnym rozglądaniu i od razu HALT - najlepiej żeby nawet nie ruszył bo wtedy nie trzeba auta przestawiać, w najgorszym razie egzaminator dopycha ręcznie auto do pozycji początkowej (oj ciężka jest praca egzaminatora) ...
auto zatrzyma się , najedzie na linie albo mu dupa wystaje - HALT i egzaminator ustawia auto w pozycji początkowej...

A na weryfikacji była taka sytuacja że zdający najechał na linie i egzaminujący go zhaltował - za co wyleciał ... Po skardze pozwolili mu na koniec jeszcze raz podejść do egzaminu ...

każdy ... na swój strój ...
tomcioel1
 
Posty: 655
Dołączył(a): środa 23 lutego 2011, 23:06

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez mariusz79 » niedziela 14 stycznia 2018, 12:33

szerszon
Może w paru przypadkach, ale z tym co sie spotykam to raczej autorskie interpretacje. Poczytaj opinie biegłych na temat "zamachu" na Panią Premier,

Coś tam zerknąłem wcześniej i jak przeczytałem, że seicento włączało się do ruchu, to w tym momencie zakończyłem czytanie.
tomcioel1
A na weryfikacji była taka sytuacja że zdający najechał na linie i egzaminujący go zhaltował - za co wyleciał ... Po skardze pozwolili mu na koniec jeszcze raz podejść do egzaminu ...

Gdzie tak było? W Warszawie czy w Częstochowie?
mariusz79
 
Posty: 435
Dołączył(a): piątek 16 kwietnia 2010, 13:01

Re: Arkusz przebiegu części paraktycznej

Postprzez skov » niedziela 14 stycznia 2018, 18:56

tomcioel1 napisał(a):auto zatrzyma się , najedzie na linie albo mu dupa wystaje - HALT i egzaminator ustawia auto w pozycji początkowej...



Czyli we Wrocławiu człowiek nie ma szans na przejechanie kołem poza linię bo mu egzaminator zabroni?
Avatar użytkownika
skov
 
Posty: 1409
Dołączył(a): czwartek 07 czerwca 2007, 13:48

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje szkoleniowców i egzaminatorów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości