Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderatorzy: ella, klebek

Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Kai39 » czwartek 13 kwietnia 2017, 10:49

Jestem tu nowa, więc zacznę od przedstawienia się. Mam 39 lat, mieszkam w Warszawie. Mąż, dzieci, świetna praca, pasmo sukcesów i tylko jeden problem... Domyślacie się. Prawdę mówiąc, potrzebuję wypisać się, więc przepraszam, że będzie długo. Może jednak ktoś to przeczyta, może ktoś z instruktorów lub egzaminatorów i coś mi poradzi...
19 lat temu, na studiach, postanowiłam zdawać na prawo jazdy. Bez szczególnej napinki, ot, bo może się przydać. Trafiłam jednak na złą szkołę, źle mnie nauczono, nie czułam, bym cokolwiek umiała, nie zdziwiło mnie więc, że oblałam 3 razy na placu (wówczas egzamin składał się głównie z placu). Nie chciało mi się ponownie podchodzić do teorii, która wtedy ważna była pół roku, więc odpuściłam temat na długie lata.
Przez 19 lat żyłam w przekonaniu, że nigdy nie będę jeździć samochodem, choć samochód mam i to fajny ;-). Lecz mąż i teściowie namawiali (Jak można nie mieć prawa jazdy???), więc w końcu zdecydowałam się spróbować ponownie. Trafiłam na dobrą szkołę, naprawdę mnie nauczyli. Teoria zdana za pierwszym razem, bezbłędnie. Zdawałam w WORD na Bemowie, tam gdzie przed laty. Pierwszy egzamin – hurrra!!! Nie mogłam uwierzyć, wyjechałam na miasto. I oblałam na pierwszym skrzyżowaniu. Ale nic to, poprawię się. Do 4-tego egzaminu było jako tako, wyjeżdżałam, jeździłam, popełniałam błędy, ale czułam, że dam radę, że to jest to zdania. A potem coś się stało i od pięciu egzaminów nie mogę wyjechać z placu. Oblewam raz na łuku, raz na górce, które na jazdach robię z palcem w nosie.
Wiem, stres. Jest coraz większy. Każdy egzamin kosztuje mnie bardzo dużo, płaczę przed, płaczę po. Odbija się to na moim zdrowiu (bóle brzucha bez żadnej medycznej przyczyny), pracy (nie mogę pracować dzień przed, w dniu i dzień po egzaminie), najbliższych. Wczoraj powtórka z rozrywki. Oblałam po raz 9-ty. Górka. Dodam, że na jazdach idzie mi bardzo dobrze, instruktorzy twierdzą, że nie mają przy mnie co robić ;-). Cały czas jeżdżę. Mam poczucie, że gdybym wyjechała na miasto, zdałabym na 90%. Ale nie mogę! Totalna blokada. Próbowałam już środków uspokajających i technik psychologicznych (jak na ironię, sama jestem z wykształcenia psychologiem), ale skutek był tylko taki, że spokojniej reagowałam na porażkę.
Po ostatnim egzaminie przeniosłam papiery do Łomży, co od początku radzili mi w OSK. Ale czy to ma sens? Przecież plac z Łomży jest taki sam. A presja większa, bo na Bemowie mogę sobie zdawać nawet w tajemnicy przed rodziną, a żeby pojechać Łomży, muszę zaangażować męża (transport) i teściów do opieki nad dziećmi. Nie mogę ich zawieść, kolejnej szansy nie będzie. Zresztą nawet jeśli zdam, będę dla nich tylko "tą co zdała w Łomży", czyli i tak nic nie umie :-(
W życiu nie poniosłam tylu porażek co przez ostatnie tygodnie. Zawsze byłam najlepsza, najzdolniejsza. Za co się wzięłam, to osiągałam. Mimo to mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, co może być powodem i to, że przez 19 lat wmawiałam sobie, że to nie dla mnie. I że próbuję udowodnić rodzinie męża, że nie jestem takim zerem, za jakie mnie mają. Bo moja rodzina nigdy we mnie nie wierzyła. Ja zaś przez chwilę wierzyłam, że prawo jazdy jest w moim zasięgu, ale teraz nie mam już wiary ani nadziei. A bez tego ani rusz.
Kasia
Kai39
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 13 kwietnia 2017, 10:04

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Cthulhu » czwartek 13 kwietnia 2017, 13:03

Kai39 napisał(a):Zresztą nawet jeśli zdam, będę dla nich tylko "tą co zdała w Łomży", czyli i tak nic nie umie :-(


Masz 39 lat i przejmujesz się takimi rzeczami? Czyli, że każdy kto nie zdawał na Bemowie nie umie jeździć? :lol:
Z resztą dlaczego nie robisz prawka dla przyjemności, dla cieszenia się z jazdy samochodem? Bo z tego co czytam to tylko "rodzina to, rodzina tamto"...
To całe gadanie Twoich teściów "oesu oesu jak można nie mieć prawka i żyć?!?!?" miej w d*pie. Chcesz zdać egzamin, żeby udowodnić im, że znowu jestes "najlepsza, najzdolniejsza", czy dla samej siebie?
Daj sobie czas, przemyśl to, bo Twoja niziuutka samoocena powoduje stres, przez który popelniasz banalne błędy. I przestań się PRZEJMOWAĆ. Jeśli Twoja rodzina uważa Cię za zero, to trudno. Kiedyś jeszcze im udowodnisz, że tak nie jest. ;)
03.03.2017 - B]
03.05.2018 - Wyborn Langley
Avatar użytkownika
Cthulhu
 
Posty: 37
Dołączył(a): niedziela 05 marca 2017, 10:20

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez jasper1 » czwartek 13 kwietnia 2017, 15:47

Kai39 napisał(a):W życiu nie poniosłam tylu porażek co przez ostatnie tygodnie. Zawsze byłam najlepsza, najzdolniejsza. Za co się wzięłam, to osiągałam.

Zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz, że walnie się tyłkiem o beton. Zwykle im później, tym bardziej boli - z braku wprawy i hartu ducha.
Mimo to mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, co może być powodem i to, że przez 19 lat wmawiałam sobie, że to nie dla mnie. I że próbuję udowodnić rodzinie męża, że nie jestem takim zerem, za jakie mnie mają. Bo moja rodzina nigdy we mnie nie wierzyła. Ja zaś przez chwilę wierzyłam, że prawo jazdy jest w moim zasięgu, ale teraz nie mam już wiary ani nadziei. A bez tego ani rusz.

Poszukaj sobie może jakiegoś dobrego terapeuty (absolutnie poważnie mówię) i zobacz po co coś takiego sobie robisz.

Osobiście wolałabym wymienić męża na lepszy egzemplarz - przy okazji teściową - niż tak się męczyć, płakać przed i po każdym egzaminie na PJ (zakładam, że adekwatnie postrzegasz intencje męża i teściowej, a nie fantazjujesz na ten temat i że korzystasz z komunikacji zbiorowej oraz taksówek opłacanych z własnych pieniędzy, a nie transportu rodzinnego :D ).

A co do szkolenia, to zastanawiam się czy atmosfera w aucie nie jest za bardzo wspierająca i dlatego radzisz sobie z instruktorem, a na egzaminie już nie.
W kontekście tego, co napisałaś, nawet jeśli tak jest, to jest to chyba tylko mały dodatek do tego, co sama produkujesz sobie w głowie.
Strach przed porażką, przed wyjściem na głupka to główna przeszkoda w uczeniu się
Genius is one percent inspiration and ninety-nine percent perspiration
jasper1
 
Posty: 2233
Dołączył(a): wtorek 12 lutego 2013, 00:04

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Cyryl » czwartek 13 kwietnia 2017, 19:49

zastanów się czy owo prawo jazdy robisz dla siebie, aby jeździć, czy dla rodziny?
jeżeli rodzina ocenia wartość Ciebie jako człowieka poprzez pryzmat masz - nie masz prawa jazdy (choć mam nadzieję, że piszesz to w rozgoryczeniu, a prawda jest inna), to przychylam się do zdania Jasper1. lepiej zostać wolnym bez prawa jazdy lub z prawem made in Łomża niż z najlepszym prawem jazdy z taką rodziną.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Blacksmith » piątek 14 kwietnia 2017, 18:54

Kolejny dowód na to, że egzamin trzeba zmienić. Ale już niedługo moja droga Kai39, już niedługo. Wujek Blacksmith działa
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1272
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Kai39 » piątek 14 kwietnia 2017, 18:58

Dzięki. Przemyślałam sobie to i owo i wychodzi na to, że to ja sama sobie nie daję prawka, a bez tego nikt mi go nie da. Popracuję nad tym.
Kai39
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 13 kwietnia 2017, 10:04

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez Cyryl » środa 19 kwietnia 2017, 06:40

Blacksmith napisał(a):Kolejny dowód na to, że egzamin trzeba zmienić. Ale już niedługo moja droga Kai39, już niedługo. Wujek Blacksmith działa


człowiek jest istotą kompletną i jak ma bałagan w szufladzie, to i również w głowie.
jak przychodzi do mnie kandydat i daje kartę przeprowadzonych zajęć pomiętą z kieszeni, to już mniej więcej wiem co mnie czeka. jeżeli kartę nosi w koszulce, w zeszycie, to mogę się spodziewać się, że równie starannie przyłoży się do nauki.

więc jeżeli wujek Blacksmith działa w kierunku zmiany egzaminu równie efektywnie jak przy nauce łuku, to o wyniki możemy być spokojni.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez bartek0807 » środa 19 kwietnia 2017, 06:58

Cyryl napisał(a):więc jeżeli wujek Blacksmith działa w kierunku zmiany egzaminu równie efektywnie jak przy nauce łuku, to o wyniki możemy być spokojni.


Wiesz on się przykładał, tylko ci wredni,skorumpowani,nastawieni na zysk i <&%#$@> kursantów egzaminatorzy w specjalnie zmodyfikowanych samochodach nie dopatrzyli się od razu jego wspaniałego talentu i umiejętności,zamiast tego na złość przestawiali słupki i latali z farbą zmieniając tor łuku ;) Dobrze,że bomby termobarycznej mu nie odpalili podczas egzaminu ;)
bartek0807
 
Posty: 112
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 17:26

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez szerszon » środa 19 kwietnia 2017, 07:29

bartek0807 napisał(a): ;) Dobrze,że bomby termobarycznej mu nie odpalili podczas egzaminu ;)
Jesteś tego pewien ? :wink:
szerszon
 
Posty: 16314
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Problem ze zdaniem, to już 9-ty raz

Postprzez mariuszkow » czwartek 28 stycznia 2021, 15:23

Witam. Wyrabiam prawo jazdy w kategorii B od podstaw lub same egzaminy (bądź też egzamin). Cały proces załatwiany poprzez WORD, w pełni legalny bez osobistego wstawiennictwa. Koszt pełnego wyrobu to 2500zł, egzamin teoretyczny + praktyczny 1500zł. Cały proces można śledzić na info-car, a dokument odbierzesz we wskazanym przez siebie urzędzie. Z racji akcji promocyjnej do 12.02.2021 jest 15% rabatu na zamówienia. Polecam wszystkim osobom chcącym zaoszczędzić czas lub osobom mającym trudności przy egzaminie praktycznym. Wspomnę jeszcze, że cały proces wyrobu trwa 14-18 dni, a egzaminy 5-7 dni. Kontakt na mariuszkow@opoczta.pl. Pozdrawiam.
mariuszkow
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 28 stycznia 2021, 15:15


Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości