Forum Chat #1

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » czwartek 30 czerwca 2022, 22:43

Blacksmith napisał(a):...Jak zjadę do Polski to mogę spontanicznie wsiąść na rower, zabrać ze sobą namiot i jechać w Polskę na 2 tygodnie, 3 tygodnie, itd. i w zasadzie nic mnie nie ogranicza. Ludzie pracujący na etatach nie mają tego luksusu, zazwyczaj mają na to jedynie weekend...


a ja robię podobnie, ale jeżdżę kamperem.
ponieważ sam sobie ustawiam pracę, bywa że w lecie pracuję w weekendy, ale w tygodniu robię 2-3 dni wolnego (chyba że chodzi o turnieje siatkarskie), bo wtedy w lasach, nad wodą luzik.

ale jest jeszcze jedna sprawa: po co pracujesz?
jeżeli tylko dla pieniędzy to masz rację.
ale są ludzie, którym praca sprawia satysfakcję, jeżeli za dużo, to może się znudzić, ale jak w umiarkownej ilości, staje się atrakcją.
w takim wypadku długo bez pracy nie wytrzymasz.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » środa 06 lipca 2022, 07:00

Jeszcze nie dojechaliśmy nad morze.
Stanęliśmy pod Grudziądzem nad jeziorem Rudnickim i jest tak fajnie, że nie wiem kiedy dalej pojedziemy.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez ks-rider » środa 06 lipca 2022, 07:39

Cyryl8 napisał(a):ale są ludzie, którym praca sprawia satysfakcję, jeżeli za dużo, to może się znudzić, ale jak w umiarkownej ilości, staje się atrakcją.
w takim wypadku długo bez pracy nie wytrzymasz.


Kwestia tego, co sie robi i tego jak sie to kocha.

Ja traktuje moja prace jako srodek do wyonywania mojego hobby. A przy okazji zawsze cos na rozbudowe domu skapnie.

Inna kwestia jest, jak czkowiek potrafi wykorzystac wolny czas i znalesc sobie w nim zajecie.

JA to potrafie !


:wink:
ks-rider
 
Posty: 3156
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Forum Chat #1

Postprzez Blacksmith » środa 06 lipca 2022, 21:52

Egzaminatorzy walczą o jeszcze większą patologię w WORD'ach. Chcą aby decyzja o wyniku egzaminu kandydata zależała w 100% od ich widzimisię. Płaczą też nad zarobkami. Moje pytanie do siedzących w temacie, ile obecnie wynoszą zarobki egzaminatora?

https://www.portel.pl/wiadomosci/strajk ... a=1#koment
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1617
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » czwartek 07 lipca 2022, 09:10

1. Nie ma widzimisię, w razie wątpliwości stanowisko określa egzaminator nadzorujący i pozostali stosują się do tej interpretacji.

2. Nie pytam innych o kasę, ale wszystko weryfikuje rynek. Gdyby ta praca była łatwa i dobrze płatna, to w kolejce do WORD-ów czekaliby egzaminatorzy na zatrudnienie, a tak nie jest.

3. Aby wykonywać ten zawód trzeba mieć uprawnienia, to wymaga pracy, kasy i czasu, no i na końcu egzamin.

Jeżeli chcesz się przekonać jak to jest naprawdę zrób uprawnienia, zdaj egzamin, zatrudnij się i wtedy nikt kitu Ci nie wciśnie.

Ps. Na początku roku nawet chciałem zrobić uprawnienia egzaminatora, kurs 5000zł, ale trwa bardzo długo, odbywa się w weekendy (a ja wtedy mam turnieje) I najważniejsze: nie można zdawać od razu na wszystkie kategorie. Najpierw robisz B, ileś tam lat praktyki jako egzaminator i dopiero podwyższasz kategorie.
Ponieważ ja i tak nie miałem zamiaru pracować jako egzaminator, a uprawnienia chciałem zdobyć hobbystycznie - zrezygnowałem.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez Blacksmith » czwartek 07 lipca 2022, 19:29

Cyryl8 napisał(a):1. Nie ma widzimisię, w razie wątpliwości stanowisko określa egzaminator nadzorujący i pozostali stosują się do tej interpretacji.

No teraz nie ma, ale egzaminatorzy chyba o zmiane tego walczą.
Cyryl8 napisał(a):Gdyby ta praca była łatwa i dobrze płatna, to w kolejce do WORD-ów czekaliby egzaminatorzy na zatrudnienie, a tak nie jest.

Ale gdyby była zbyt nisko płatna to nikt by tam nie pracował.


Inny temat, tutaj ciekawy artykuł jak redaktor autokult.pl przejechał trasę z Warszawy do Szczecina omijając autostrady. Nie dość, że wyszło sporo taniej to jeszcze jak pisze było sporo ciekawiej. Przykre jest, że w Polsce się zniechęca ludzi do korzystania z autostrad. No ale nie od dziś Polska absurdami stoi.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1617
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

protesty egzaminatorów WORD

Postprzez WORDwatch » czwartek 07 lipca 2022, 21:29

Myślę że artykuł Wirtualnej Polski i ostatnie protesty egzaminatorów są początkiem końca WORD-ów jakie znamy. Podniesienie opłaty za egzamin praktyczny, do którego niechybnie dojdzie, powinno być sygnałem do rozpoczęcia bojkotu WORD-ów. Nie ma chyba innej tak patologicznej i znienawidzonej instytucji w tym kraju.
Od siebie dodam że każdy kto w wyniku protestów zmarnował dzień urlopu wzięty z zamiarem przystąpienia do egzaminu, a został odprawiony z kwitkiem, powinien zgłosić przestępstwo jakim jest wykorzystanie nienależnego zwolnienia lekarskiego. Egzaminatorzy nie mają wobec nas skrupułów i my też nie powinniśmy mieć wobec nich. Ich "akcja protestacyjna" nie była legalnym strajkiem ale skoordynowanym, złośliwym działaniem, które odbiło się na życiach wielu ludzi.
WORDwatch
 
Posty: 7
Dołączył(a): czwartek 31 grudnia 2015, 23:28

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » czwartek 07 lipca 2022, 22:30

Blacksmith napisał(a):...Inny temat, tutaj ciekawy artykuł jak redaktor autokult.pl przejechał trasę z Warszawy do Szczecina omijając autostrady...


A możesz napisać które autostrady omijał, bo aby dojechać z Warszawy do Szczecina autostradą należałoby jechać A2 do Frankfurtu nad Odrą, potem A12 do Berlina, A10 Berliner Ring i A11 na Szczecin.
Innego połączenia autostradowego że Szczecinem nie ma.

Wracając do egzaminatorów, większość z nich wykonuje zawód od lat i tak pozostaną.
Dowiedz się ilu jest chętnych na kursach na egzaminatorów, to da Ci rzeczywisty obraz sytuacji.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez ks-rider » czwartek 07 lipca 2022, 22:57

Cyryl8 napisał(a):
Blacksmith napisał(a):...Inny temat, tutaj ciekawy artykuł jak redaktor autokult.pl przejechał trasę z Warszawy do Szczecina omijając autostrady...


A możesz napisać które autostrady omijał, bo aby dojechać z Warszawy do Szczecina autostradą należałoby jechać A2 do Frankfurtu nad Odrą, potem A12 do Berlina, A10 Berliner Ring i A11 na Szczecin.
Innego połączenia autostradowego że Szczecinem nie ma.

Wracając do egzaminatorów, większość z nich wykonuje zawód od lat i tak pozostaną.
Dowiedz się ilu jest chętnych na kursach na egzaminatorów, to da Ci rzeczywisty obraz sytuacji.


Cyryl, Ty widzisz to tak jak na to patrzysz i znasz a ja naten przyklad widze to zupelnie inaczej, tyle, ze ja znam to z zupelnie innego punktu widzenia niz wiekszosc z WAS !

Sytuacja jest patologiczna mniej wiecej tak jak w kosciele katolickim !

Park maszyn w osrodkach egzaminacyjnych powinien byc juz dawno zlikwidowany. Nie sluzy on niczemu dobremu poza nabijaniem kasy przez w/w osrodki !

Tyle odemnie


:wink:
ks-rider
 
Posty: 3156
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Forum Chat #1

Postprzez Blacksmith » piątek 08 lipca 2022, 01:04

WORDwatch napisał(a):Myślę że artykuł Wirtualnej Polski... https://wiadomosci.wp.pl/word-w-rekach- ... 438213184a

No proszę jakie "ciekawostki" można przeczytać. WORD'y chcą podniesienia opłat za egzaminy (np. praktyczny na kat.B ze 140 zł na 200 zł) a dyrektorzy WORD'ów i ich zastępcy dostają sowite premie.... nawet gdy ich poszczególne WORD'y przynoszą ciężkie straty finansowe. ogólnie cały artykuł uświadamia do jakich chachmętów tam dochodzi.

Tutaj mnie też zaciekawiło: "W Toruniu dyrektor zwolnił dwóch egzaminatorów, którzy złożyli przeciwko niemu zawiadomienie do prokuratury dotyczące m.in. nacisków. Jak ustaliliśmy, miało chodzić o bardziej restrykcyjne traktowanie osób zdających egzamin na pojazdach należących do szkół jazdy, a nie tych będących własnością ośrodka".

A więc POTWIERDZA się to o czym wcześniej wyśmiewany i odsądzany od czci i wiary Blacksmith mówił od dawna. WORD'om bardzo nie na rękę jest możliwość zdawania na pojazdach OSK i czynią starania aby do tego zniechęcać. Powyższy przykład uświadamia, że tu chodzi przede wszystkim o oblewanie. Akurat ci dwaj egzaminatorzy którzy złożyli zawiadomienie są OK, ale ilu takich jest?

No no... Ciekawi mnie jak Cyryl (obrońca WORD'ów) się do tego odniesie.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1617
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » piątek 08 lipca 2022, 06:44

Nie znam sytuacji w Toruniu, mogę wypowiadać tylko na temat tego co znam, czyli Wrocławia.
Może dyrektora WORD w Toruniu ustawiał ojciec dyrektor, wtedy to by się zgadzało, bo jego apetyt na kasę jest niezaspokojony.
W tej sytuacji nie chodzi o patologię w WORD-ach, ale patologię, obsadzaniem stanowisk działaczami partyjnymi, a widać to wszędzie, czy to stadnina w Janowie, NBP, ministerstwa itp.

Co do nabijania kasy samochodami.
Może zgodzimy się co do jednego, że za egzamin płaci zdający, a nie egzaminator, czy ktoś z zewnątrz.

Do egzaminu minimalnie potrzebny jest:
samochód,
egzaminator.
Należy przyjąć, że egzamin będzie trwał tyle ile ustawowo musi czyli że wszystkimi czynnościami powiedzmy 45 minut.
Nawet jak zdający wysypie się wcześniej nie można planować następnego zdającego wcześniej.
Czyli zdający musi zapłacić za 45 minut jazdy samochodem i 45 minut pracy egzaminatora.
Czy samochód będzie własnością WORD-u, czy OSK nie zmieni to wiele.
Przy pojeździe z OSK ktoś musi ten pojazd przyprowadzić i czekać, więc trzeba doliczyć zdającemu jeszcze 45 minut pracy najczęściej instruktora.

Jeżeli egzamin odbywałby się w OSK, zdający musiałby zapłacić za: pojazd, egzaminatora i dojazd egzaminatora.

Także z ekonomicznego punktu widzenia własność pojazdu niewiele zmienia.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez Blacksmith » piątek 08 lipca 2022, 10:22

No rozumiem

Ale to, że egzaminatorzy byli naciskani aby podchodzić bardziej restrykcyjnie do zdających na pojazdach OSK jest chyba wymowne. Czyli dobrze wiedzą, że zdawanie egzaminu na pojazdach OSK na których zdający się szkolili jest łatwiejsze bo zdający znają to auto. A tyle się wcześniej tu na forum nasłuchałem jak to nie ma znaczenia. Otóż ma znaczenie.

Sprawa z Toruńskiego WORD wyszła na światło dzienne, a ile takich spraw póki co nie wyszło? Toruń wyjątek? Trzeba być naiwnym aby tak sądzić.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1617
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » piątek 08 lipca 2022, 11:50

Zdawanie na pojazdach OSK jest z punktu ekonomicznego dla WORD-u na rękę, bo w takim wypadku opłata jest taka sama, a koszty mniejsze o pojazd.

Natomiast jeżeli szefem jakiejkolwiek firmy staje się dyletant nie potrafiący organizować pracy, nie znający się na ekonomii (dla którego € ma wartość 3 zł) potrafi zwiększyć sprawność firmy tylko najbardziej prymitywnymi metodami.
W przypadku zwykłej firmy (takiej jak stadnina) mającej konkurencję upada ona, chyba że jest sztucznie utrzymywana przez dotacje.
Największe szkody wyrządza taki gość, gdy stanie na czele instytucji mającej monopol, jak WORD, czy NBP.

I to nie jest patologia WORD-ów, ale obsadzania stanowisk wiernymi idiotami.

Z tych tekstów wynika, że to egzaminatorzy są postaciami pozytywnymi, bo to właśnie oni ujawniają tą patologię.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Forum Chat #1

Postprzez ks-rider » piątek 08 lipca 2022, 14:15

Cyryl8 napisał(a):Może zgodzimy się co do jednego, że za egzamin płaci zdający, a nie egzaminator, czy ktoś z zewnątrz.

Do egzaminu minimalnie potrzebny jest:
samochód,
egzaminator.

Czyli zdający musi zapłacić za 45 minut jazdy samochodem i 45 minut pracy egzaminatora.
1. Czy samochód będzie własnością WORD-u, czy OSK nie zmieni to wiele.
2. Przy pojeździe z OSK ktoś musi ten pojazd przyprowadzić i czekać, więc trzeba doliczyć zdającemu jeszcze 45 minut pracy najczęściej instruktora.

3. Jeżeli egzamin odbywałby się w OSK, zdający musiałby zapłacić za: pojazd, egzaminatora i dojazd egzaminatora.

4. Także z ekonomicznego punktu widzenia własność pojazdu niewiele zmienia.


Cyryl, generalnie jestes spoko gosc i do tego rozsadny, ale w tym przypadku gdy to czytam, to naprawde niewiem, czy Ty tak na serio czy z przekory ?

Logiczne, ze za egzamin placi zdajacy. Znasz kraj na swiecie gdzuie jest inaczej ?

1. Z racji tego, ze wilwiej czesci szkolisz kategorie wyzsze niz kategoria " B " po prostu albo zapomniales albo nie dopuszczasz do siebie pewnych faktow.

Ty masz doczynienia w lwiej czesci z wyszkolonymi juzkierowcami, ktorzy maja juz za soba lata praktyki. Tym ludziom wyczucie sprzegla czy wyczucie pojazdu nie sprawia jakiegokolwiek klopotu czy problemu. W przypadku swiezaka, kat " B " jest niestety zupelnie inaczej, tam przy zmianie pojazdu wszystko jest inne i wszystko jest na niekorzysc. Zastanow sie wiec nad aspektem psychologicznym, mam nadzieje, ze do niego dojdziesz ! Roznica to lata swietlne !

2. Cyryl, to co mowisz jest po prostu smieszne ! U mnie na wsi wygladato tak. Kursant przychodzi do szkoly, wsiada do auta, ustawia wszystko coma do ustawienia ( albo i nie :mrgreen: ). Szkolacy siada obok i jada na egzamin. O godzinie X:Y przychodzi egzaminator, zasiada za mna i jedziemy. I nie gra roli ile czasu, bo tak jak wspomniales, za egzamin placi egzaminowany. Nikt nie czeka, a jezeli czekam na egzaminatora, to ten czas jest po prostu oddciagany z czasu egzaminowania.

Malo tego, za powrot do szkoly i czas jaki " trace " tez placi kursant, bo uiszcza oplate za egzamin a nie za czas czy droge.

3. I badz pewny, ze placi i nie robi z tego jakiegokolwiek problemu ! Tyle, ze nijak nie kumam, dlaczego kursant ma placic za dojazd egzaminatora skoro przyjezdza ze szkoloncym do osrodka egzaminujacego ?

Jest monopol, cena jest ustalona i zapisana w regulaminie szkoly ( AGB - Algemeine Geschäftsbedinungen ) Nie chcesz placic, nie zapisujesz siem do szkoly i nie robisz PJ, chcesz -> placisz ( i placzesz :mrgreen: )

4. Z ekonomicznego punktu widzenia polskie osrodki egzaminujace wogole nie powinne byly wprowadzac swoich pojazdow do egzaminowania. Fakt wprowadzenia swiadczy tylko i jedynie o jednym, ze leca sobie z ludzmi jawnie w xyja ( uja ) ! Wykorzystuja bowiem brak doswiadczenia mlodych kierowcow podczas egzaminowania.

To w przypadku kategori " B "

A teraz rusz glowa i zastaniw sie jak przeklada sie wykorzystanie pojazdu kategori " A " Mnie w Slupsku
( 186 cm wzrostu i wtedy 90 kg ) posadzono na Yamaha SR 250.

Kolana dotykaly kierownicy, wykonanie jakiegokolwiek manewru bylo niewykonalne !

Ten mtocykl dobra jest dla karliputow a nie dla ludzi o konkretnej budowie ciala ! U mnie na wsi jezdza takim babcie w wieku lat 70 albo panienki w wieku la 18- tu Ten typ motocykla absolutnie nie wystepowal w szkolach. Jedynym byl Kawasaki Eliminattor 252 - dobre 20 lat temu !

Szkoly ktore jako tako specjalizuja sie w szkoleniu kat. " A " maja kilka rodzajow i kategori motocyklow i w zaleznosci od budowy ciala, wzrostu dobieraja motocykl na ktrym kursant sie uczy a co wazniejsze zdaje !

Sory, ze tu Cie zrugalem ale naprawde pojechales z ta swoja miloscia do osrodkow egzaminujacych totalnie po bandzie !

To mniej wiecej jak bys mial szkolic kat " C " ciezarowce z automatyczna skrzynia biegow a na egzaminie sadzaja Cie na starego MAN'a z niezsynchronizowana skrzynia biegow i bez serva.

Radze wiec, zanim nastepnym razem cos podobnego napiszesz, to przemysl abys sie nie osmieszyl.

Pozdro



:wink:
ks-rider
 
Posty: 3156
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Forum Chat #1

Postprzez Cyryl8 » piątek 08 lipca 2022, 16:43

Ok.
Jadę z kursantem na egzamin, ale wydaje mi się, że dojazd autem przystosowanym do szkolenia pod nadzorem instruktora jest droższe od dojazdu autobusem, tramwajem, czy taksówką.
Sam egzamin to koszty: pojazdu, egzaminatora I instruktora.
Więc taki egzamin musi być droższy.

Nie wiem jak Twoje doświadczenia z kat. A.
We Wrocławiu możesz trafić różnie jak np. z kat. B.
Są OSK mające poniżej 10% zdawalności i nie mam pojęcia skąd biorą klientów.

Tak samo z kat. A.
Możesz trafić na OSK mający jeden motocykl w stanie dyskwalifikujący go z podstawienia na egzamin.
Są OSK mające po kilka motocykli, które tak jak piszesz dobiera się do kursanta.
W naszym WORD są dwa motocykle, choć nie wiem jakie, ale zdarzało się, że drobniejszym osobom podstawiano pojazd OSK.

W zakresie każdej kategorii można zdawać na pojeździe OSK już od wielu lat.

Każdy jest wolnym człowiekiem i ma wolny wybór.
Jeżeli przed wydaniem kasy jest mu obojętne jaki poziom usługi oferuje OSK lub chce zaoszczędzić parę groszy, jego sprawa.
Cyryl8
 
Posty: 1146
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 92 gości