Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez szerszon » czwartek 15 października 2020, 08:30

Cyryl napisał(a):

jeżeli chodzi o egzamin praktyczny to powiedzmy różnica w pojazdach (odczuwalna dla jednego gościa w skali kraju), podejście egzaminatora itp
Różnica jest, ale skoro osoba zdajaca wie o tym i wie jak zareagować robi się to problemem marginalnym.
Trochę powyją silnikiem na początku.
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Blacksmith » czwartek 15 października 2020, 10:22

@Cyryl- Nie jednego. Problem jest masowy, zobacz w internecie. Idź pod swój WORD i popytaj zdających którzy oblali na placu na kat B. Otworzysz wtedy oczy.

Takiej zdawalności egzaminu teoretycznego nie rozumiem. Wystarczy się przyłożyć. Nie pamiętam ile dokładnie testów zrobiłem, ale gdzieś 150-200. Zdałem za pierwszym 74/74.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » czwartek 15 października 2020, 14:49

Blacksmith napisał(a):...Idź pod swój WORD i popytaj zdających...


OK< ale:
1. pod iloma WORD-ami w Polsce stałeś,
2. ile dni w roku spędziłeś pod WPRD-em,
3. ile godzin w czasie tych dni spędziłeś pod WROD-em,
4. ilu zdających pytałeś?

nawet gdybyś stał pod 10 WORD-ami (czego nie zrobiłeś), nawet gdybyś pod nimi spędzał 100 dni w roku (czego nie zrobiłeś), nawet gdybyś w ciągu tych dni siedział tam po 4h dziennie (czego nie zrobiłeś), nawet gdybyś w tym czasie rozpytywał 10 zdających (czego nie zrobiłeś), to byłby tylko niemiarodajny fragment.

więc wszelkie Twoje dane, Twój problem masowy, możesz sobie wsadzić wiesz gdzie.

są w sieci ogólnodostępne dane, nie wiem jak w innych miastach, ale we Wrocławiu możesz dokładnie obejrzeć dane, co do zdawalności każdej kategorii prawa jazdy, każdej szkoły, każdego instruktora, ale też zdawalność teorii, praktyki, placu, miasta itp.

WYSTARCZY SIĘ PRZYŁOŻYĆ.

jeżeli weźmiemy prawdziwe dane z 2017 roku to ze 100 zdających na kat. B teorię zdało 58 i poszli na egzamin praktyczny, tam na placu oblało 27% czyli około 15, na mieście 29% czyli około 17 ludzi.

czyli według statystyk plac oblewa 15 ludzi na 100 przystępujących do egzaminu na kategorię B, moim zdaniem nie jest to problem masowy.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez ks-rider » czwartek 15 października 2020, 23:05

Panowie,

po czesci kazd yzWas ma troche racji !

Egzamin w PL jest zrobiony tak, aby oblac i zarobic !

Po pierwsze primo !

Polski egzamin na PJ oczekuje od kursanta szybkiego dostosowania operacji sprzeglem do pojazdu / miedzy pojazdami na ktorych sie szkolili a na ktorych zdaja egzamin ! Moim zdaniem tego mozn aoczekiwac od kierowcy ktory przejezdzil dosc intensywnie conajmniej pol roku ( realniej rok ) a co wazniejsze w tym czasokresie zmienil / mial mozliwosc prowadzenia kilku aut.

Owszem sa kursanci, ktorzy przesiadaja sie z jednego auta na inne i daja sobie rade ale takich jest malo o ile nie bardzo malo !

Jak wiadomo jezdze kazdy egzamin z kursantem i mam swoje obserwacje. Przesiadka z pojazdu na inny pojazd malo komu sprzyja a wrecz odwrotnie, pogarsza !

I nie chodzi tu o sama technike a o stress ktory po prostu zjada. ( we Wtorek mialem egzami z kursantem, ktory byl tak zdenerwowany, ze na pytanie jak nazywa sie osmymiesiac roku najpierw nic nie wiedzial a po egzaminie powiedzial, ze to Pazdziernik ! )

Po drugie primo !

U nas mowi sie, swojego kursanta znasz jak wlasne piec palcow, a egzaminowanego nie znasz wogole - nigdy nie wiesz jaki numer wykreci !

Tym bardziej egzaminujacego nie zna egzaminator i ten zawsze w kazdym przypadku bedzie reagowal panicznie i w kazdym przypadkiem bedzie to reakcja wyprzedzajaca skutki.

Niby tak musi byc ale jest jeszcze cos takiego jak bufor bezpieczenstwa ktory jest ruchomy, w zaleznosci od sytuacji i predkosci oraz odleglosci.

Czasami jadac egzamin moje prawe kolano wedruje z prawej tapicerki drzwi do wewnatrz auta - oznaka, ze kurant / egzaminowany jedzie zbyt blisko kraweznika lub zaparkowanych pojazdow a mimo tego nie lapie mu za kierownice i nie odbijam w lewo czy tez nie hamuje !

Dlaczego ? bo czasami po prostu wiem, ze mimo tego przejedzie i nie zachaczy lusterkiem o lusterko czy nie przetrze opona o kraweznik !

Egzaminator siedzacy obok takich reakcji miec nie bedzie, bo ten idzie na " pewniaka " a jego tolerancja jest rowna zeru !

Mowiac prosciej ze mna zda a z egzaminatorem obleje !

Po trzecie primo !

TON wypowiedzi / pokecen odgrywa w aucie najwieksza role, i gdyten jest ostry, to zdajacy po prostu niema szans ! Do tego dojda jeszcze komentarze i zdajacy juz na starcie jest oblany !

Po czwarte primo !

Jedynym polepszeniem jest powrot do zlikwidowania parku pojazdow w osrodkach egzaminacyjnych ! ! !

Kursant musi miec prawo do zdawania egzaminu na pokezdzie na ktorym sie uczyl i z osoba z ktora jezdzil na kursie, ktora zna i do ktorej ma zaufanie ! ! !

Obecnie Polska jest na etapie komunizmu,machlojek i przewalek finansowych jakie maja miejsce przy zakupie pojazdow przeznaczonych do egzaminowania kierowcow na PJ kat. B !

Dopuki to nie zniknie szansy na poprawe absolutnie niema

Po piate primo,

kontrola przebiegu egzaminu wlasnie pod wzgledem zachowania sie egzaminatora oraz tonu jego wypowiedzi
Wprzypadku powtorki zlego zachowania / w/w zachowan kop w doope i na zbity pysk !

Na jego miejsce czeka juz kilku innych ktorz ybeda mieli swiadomosc, ze w przypadku wrodzonej wredoty, dlugo posadki nie pogrzeja !


:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Blacksmith » czwartek 15 października 2020, 23:52

Piękne podsumowanie Polskiego egzaminu. Zgadzam się w 100% :thumb2:

Dokładnie prawda z tym zachowaniem egzaminatora wobec zdającego. Gdy egzaminator wykazuje wyraźną niechęć wobec zdającego to siłą rzeczy ten zdający ma w głowie jedno "Nie zdam tego". Podnosi się bardzo poziom stresu co wpływa na zachowanie na drodze i obsługę pojazdu, zwiększa się bardzo możliwość popełnienia błędu. Myślę, że w Niemczech ten problem jest mniejszy niż w Polsce też z uwagi na obecność instruktora na każdym egzaminie.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » piątek 16 października 2020, 05:54

1. Każdy zdający ma możliwość zdawania na pojeździe szkoleniowym, więc po co wyrażać otwarte drzwi? I o tym każdy na kursie jest informowany. Każdy ma wybór. Pisanie, że nie ma takiej możliwości lub zdający o tym nie wiedzą jest kłamstwem.

2. Każdy zdający ma możliwość, aby podczas egzaminu w pojeździe był obecny jego instruktor, więc twierdzenie, że nie ma takiej możliwości lub zdający o tym nie wiedzą również jest kłamstwem.

3. Każdy egzamin na kat. B jest monitorowany i każdy zdający ma prawo dowołania (14 dni) w czasie którego można sprawdzić zachowanie egzaminatora. Jest i obraz i głos, twierdzenie że nie moa możliwości kontrolowania zachowania egzaminatora podczas egzaminu jest również kłamstwem.

4. Na egzaminie zdający ma udowodnić, że jest zdalny do SAMODZIELNEGO poruszania się po drodze, bez wsparcia instruktora, czy kogokolwiek.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez ks-rider » piątek 16 października 2020, 16:40

Cyryl napisał(a):1. Każdy zdający ma możliwość zdawania na pojeździe szkoleniowym, więc po co wyrażać otwarte drzwi? I o tym każdy na kursie jest informowany. Każdy ma wybór. Pisanie, że nie ma takiej możliwości lub zdający o tym nie wiedzą jest kłamstwem.

2. Każdy zdający ma możliwość, aby podczas egzaminu w pojeździe był obecny jego instruktor, więc twierdzenie, że nie ma takiej możliwości lub zdający o tym nie wiedzą również jest kłamstwem.

3. Każdy egzamin na kat. B jest monitorowany i każdy zdający ma prawo dowołania (14 dni) w czasie którego można sprawdzić zachowanie egzaminatora. Jest i obraz i głos, twierdzenie że nie moa możliwości kontrolowania zachowania egzaminatora podczas egzaminu jest również kłamstwem.

4. Na egzaminie zdający ma udowodnić, że jest zdalny do SAMODZIELNEGO poruszania się po drodze, bez wsparcia instruktora, czy kogokolwiek.


1. W jakim calu osrodki egzaminacyjne utrzymuja park pojazdow ? Za darmo je dostaja ? Sponsoruje ich ktos ? ( Sponsoruja producenci / dealer'zy ! -i to po polskiemu nazywa sie korupcja ! bo ktos za wygrany przetarg placi i to niezle !

Ilu Twoich kursantow, kursantow Twojego OSK korzysta z tej mozliwosci ?

Kiedys egzaminator fatygowal doope do OSK, przeprowadzal egzaminy, wsiadal w autobus / tramwaj i jechal do domu. Siem zapytom, komu to przeszkadzalo ?

Nie widzisz tego, ze sam service pojazdow pochlania sporo kasy ? Wiec w jakim cwelu utrzymywac jezeli OSK podstawia pojazd ? Znasz jakas podobna instytucje ktora mogla by zrezygnowac z taboru an trzyma go aby generowac koszty ?

Cyryl, wybacz ale za komuny lepiej gospodarowano ! :mrgreen:

2. Ponowie pytanie, Ilu Twoich kursantow, kursantow Twojego OSK korzysta z tej mozliwosci ?

Sa to jednostki ! Dlaczego, bo to dodatkowo kosztuje !

3. Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa tyle, ze z polska mentalnoscia i teoria spiskowa ( po czesci niestety prawdziwej ) ze pozniej to juz wogole sie nie zna, bo osoba taka bedzie uwalana do usranej smierci !
Ja sie na jednym egzaminie postawilem, dyrektor WORD'u polecial ze stolka na zbity pysk ( Bylem w Gdansku w urzedzie wojewodzkim ze skarga - zostala wyslana osoba ktora to sprawdzila i tyle pan dyrektor podyrektorowal.

Zona pare lat pozniej zdawala w PL kat A. Jej konkurent cyjny OSK doniosl, ze to zona tego co to zakablowal i po oblaniu egzaminator powiedzial jej w oczy,

- Pani podziekuje swemu mezowi !

4. jest mi to znane, u mnie jest to identyczne, tale, ze u mnie jakos te egzaminy w normalnej atmosferze przebiegaja !

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ze by nie bylo, to obserwowalem wielokrotnie w Koszalinskim WORD'dzie jakto kursanty podchodza do egzaminu i niestety musze stwierdzic, ze ja bym juz co niektorych oblal, za to jak do auta podchodza !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Blacksmith » piątek 16 października 2020, 17:21

@Cyryl- No właśnie... Dlaczego WORDom tak zależy na ich własnej flocie pojazdów? Przecież likwidacja tej floty i przejście na zdawanie na autach OSK to dla nich teoretycznie same zyski. Koszty aut, koszty eksploatacji, koszty paliwa, itd. rezygnacja z tego to same zyski. Ale.. no właśnie, to teoretycznie bo każdy wie o co chodzi. Poza tym tak piejesz, że jest możliwość zdawania na autach OSK (nie w każdym OSK) ale już przemilczasz, że to zawsze dodatkowe koszty dla zdającego, i to niemałe.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » piątek 16 października 2020, 19:27

Blacksmith napisał(a):...Dlaczego WORDom tak zależy na ich własnej flocie pojazdów?...


jak się przejawia to "tak zależy"?
mają pojazdy bo jest na nie zapotrzebowanie.
nie ma zapotrzebowania większego na B1, B automat, B dla niepełnosprawnych to i takich pojazdów nie ma.
był okres, gdy wrocławskie MPK nie zamawiało hurtem kursów, to i zapotrzebowanie na autobus było takie, że wrocławski WORD przez okres chyba 2 lat obywał się bez takiego pojazdu.

pojazdy osobowe nie są własnością WORD-u, są wynajmowane, wypożyczane dokładnie nie znam zapisów umowy.
poprzednio we Wrocławiu były Toyoty Yaris, ale nie sprawdziły się (okazały się bardzo zawodne) i po zakończeniu umowy - 3 lata, WORD zrezygnował z przedłużenia.

co do podstawiania pojazdów na egzamin jest to praktykowane, ale w niewielkim stopniu.
w ramach kat. B WORD ma nowe Kia Rio i OSK mają identyczne, więc praktycznie nie ma różnic.
w kat. A nie znam się.
w kat. C jest MAN TGL i wszystkie OSK mają identyczne, tutaj praktycznie nie podstawia się pojazdu na egzamin.
w. kat. C+E są dwa, jeden zespół pojazdów egzaminacyjnych ma mocno wyeksploatowany zaczep i zdarza się, że zdający życzy sobie zespół pojazdów szkoleniowy, choć bywa to może 10 razy w roku.
w kat. D żaden z OSK nie ma autobusu takiego jak WORD, jednak w tym roku zanotowałem 3 przypadki podstawiania autobusu z OSK.

co do zażyczenia obecności instruktora to spotkałem się tylko w ramach kat. B (może A, ale to dla mnie terra incognita) kilka razy w tym roku, jeżeli weźmiemy inne OSK, to pewnie w skali całości będzie kilkanaście, może kilkadziesiąt przypadków.

częściej w ramach kat. B zdający wnioskują o obecność instruktora niż o pojazd szkoleniowy.

natomiast jeżeli chodzi o egzaminatorów, zdarzyło się, że mój kursant został oblany, gdy na skrzyżowaniu zgasł mu silnik w autobusie.
w czasie powrotu do WORD egzaminatorowi ten sam autobus zgasł dwukrotnie.
w efekcie interwencji został on odsunięty od kat. D na chyba 2 lata i nie odczułem tego w zdawalności swoich ludzi.
dzisiaj znamy się, widujemy, ostatnio rozmawiałem z nim telefonicznie konsultując jedną sprawę - nic szczególnego.

może dlatego, że jestem zupełnie zwykłym człowiekiem, bo nic specjalnie nie denerwuje mnie na drodze, nie mam dziwnych zdarzeń, przypadków, przygód.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » piątek 16 października 2020, 19:30

Blacksmith napisał(a):...jest możliwość zdawania na autach OSK (nie w każdym OSK)...
...ale już przemilczasz, że to zawsze dodatkowe koszty dla zdającego, i to niemałe.


OSK, które nie ma możliwości podstawienia, jest we Wrocławiu mało.
przecież nie musisz wybierać takiego OSK, który nie ma możliwości podstawienia auta - Twój wybór.

koszt podstawieni to 60zł za auto dla swojego i 30zł za osobę podstawiającą, w sumie 90zł.
koszt następnego egzaminu to 140zł, więc chyba powinno się opłacać.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez ks-rider » piątek 16 października 2020, 20:13

Cyryl napisał(a):jak się przejawia to "tak zależy"?
mają pojazdy bo jest na nie zapotrzebowanie.
nie ma zapotrzebowania większego na B1, B automat, B dla niepełnosprawnych to i takich pojazdów nie ma.




Cyryl napisał(a):pojazdy osobowe nie są własnością WORD-u, są wynajmowane, wypożyczane dokładnie nie znam zapisów umowy.
poprzednio we Wrocławiu były Toyoty Yaris, ale nie sprawdziły się (okazały się bardzo zawodne) i po zakończeniu umowy - 3 lata, WORD zrezygnował z przedłużenia.


Moze dowiedz sie ile osrodki egzaminacyjne placa za leasing pojazdow egzaminacyjnych. Bylo o tym grubo, kosztbyl za symboliczna zlotowke !robisz takiemu ZORD'owi leasing na 5 pojazdow za 5 zlotych !
Dlaczego, bo wszyscy z okolicy wala do Ciebie drzwiami i oknami po nowe Toyoty ! I uwazasz, ze to jest normalne ? Ze tak powinno byc ?

Rachunek jest prosty,

1. bierzesz 100 zl za egzaminowanie zdajacego i korzystasz z pojazdu OSK

2. Egzaminujesz na pojezdzie osrodka egzaminacyjnego i za egzamin tez bierzesz 100 zl.

To sie zapytam w ktorym przypadku wiecej zostaje Ci w kieszeni ?

I teraz przemysl, prowadzisz dzialalnisc dealerska wlasnie Toyota'y i

Problemem jest wlasnie, ze zdajacy na aucie na ktorym sie uczyl ma je w pewnym stopniu obcykane i duzo lepiej radzi sobie z jego obsluga, czyli juz nieco trudniej go oblac !

Moj szwagier jezdzil Yaris'em ponad 4 lata, nakrecil nim ponad 160 000 km i nie zeposula mu sie w niej nic ! jak to ma sie wiec do Toyot z WORD'u ?

Najmniej problemowe auta swiata nie sprawdzaja sie w osrodkach egzaminacyjnych, no kon by sie usmial !

Ja zdawalem kat A na ETZ 251 ktora po prostu gasla -> dwa zgasniecia i koniec egzaminu. W innym osrodku egzaminacyjnym zdawalem

Yamaha SR 250 Zdajesz sobie sprawe jak na takim motocyklu nawyglada manewrowanie faceta ktory mierzy 186 cm wzrostu ?

Ten motocykl jest gora dla kobiety o wzroscie 160 cm ! Na starcie jestes przegrany bo motocykl jest dla Ciebie za maly ! Co za tym idzie musisz wykazac sie umiejetnisciami z cyrku rodem albo zazywac sie

Adam Raga albo Daggi Lampkin !


Cyryl napisał(a):co do podstawiania pojazdów na egzamin jest to praktykowane, ale w niewielkim stopniu.
w ramach kat. B WORD ma nowe Kia Rio i OSK mają identyczne, więc praktycznie nie ma różnic.
w kat. A nie znam się.


Cyryl, niema dwoch identycznych aut w ktorych sprzegla beda pracowac / lapac tak samo !

Cyryl napisał(a):co do zażyczenia obecności instruktora to spotkałem się tylko w ramach kat. B (może A, ale to dla mnie terra incognita) kilka razy w tym roku, jeżeli weźmiemy inne OSK, to pewnie w skali całości będzie kilkanaście, może kilkadziesiąt przypadków.


Czyli kropla w morzu !

Cyryl napisał(a):częściej w ramach kat. B zdający wnioskują o obecność instruktora niż o pojazd szkoleniowy.


Widzisz, kiedys koszta egzaminu byly takie, ze wchodzily w nie oplata za wypozyczenie pojazdu OSK na egzamin i oplata za egzaminatora. I nie bylo koncertu zyczen, koszta byly takie same dla kazdego !
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » piątek 16 października 2020, 21:31

co do Toyoty Yaris, moja siostra miała, sam jeździłem, auto w normalnej eksploatacji niezawodne, ale to nie to samo co nauka jazdy.
w żadnym laboratorium nie przewidziano, że auto może jeździć 7 dni w tygodniu od 6:00 do 22:00 z czego 20% do tyłu i na 30% półsprzęgle.

w firmie z którą w czasie Toyot współpracowałem było ponad 25 samochodów tego modelu i naprawdę w porównaniu z wcześniejszymi Renault Clio i dzisiejszymi Kia Rio wypadały tragicznie.

równie dobry i niezawodny w NORMALNEJ eksploatacji jest sprzęg ROCKINGER i samochodach wystarcza na klika, kilkanaście lat. w samochodach szkoleniowych poł roku do roku, bo żaden konstruktor nie przewidział, że można w ciągu dnia 50 razy sczepiać i rozczepiać samochód z przyczepą, najczęściej nieumiejętnie.

co do inności działania sprzęgła, chyba nie powiesz, że minimalne różnice uniemożliwiają Ci normalną jazdę.
Kia Rio ma sprzęgło ze sterowaniem hydraulicznym z automatyczną regulacją i albo sprzęgło jest, albo nie ma.
To nie Maluch, gdzie wyciągała się linka i sprzęgło w jednym aucie brało przy podłodze, w drugim na górze.
druga sprawa, że nasz specjalista miał kłopoty z hamowaniem.

ks-rider napisał(a):...Moze dowiedz sie ile osrodki egzaminacyjne placa za leasing pojazdow egzaminacyjnych...


nie znam szczegółów najmu pojazdów i bądź dorosły: raczej nikt mi tego nie zdradzi, jest coś takiego jak tajemnica handlowa.

natomiast ilość podstawianych pojazdów na egzaminy to wynik zapotrzebowania rynku i tutaj nawet nie ma co dyskutować.

nie twierdzę, że nasz system egzaminowania jest idealny, ale daje możliwość:
zdawania na pojazdach OSK,
na obecność instruktora podczas egzaminu,
na kontrolowaniu zachowania egzaminatora.

uczestnicy kursów są o tym informowani i mają tego świadomość - mają wybór.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez ks-rider » sobota 17 października 2020, 17:58

Cyryl napisał(a):...
1. w żadnym laboratorium nie przewidziano, że auto może jeździć 7 dni w tygodniu od 6:00 do 22:00 z czego 20% do tyłu i na 30% półsprzęgle.

2. co do inności działania sprzęgła, chyba nie powiesz, że minimalne różnice uniemożliwiają Ci normalną jazdę.
Kia Rio ma sprzęgło ze sterowaniem hydraulicznym z automatyczną regulacją i albo sprzęgło jest, albo nie ma.

3. nie znam szczegółów najmu pojazdów i bądź dorosły: raczej nikt mi tego nie zdradzi, jest coś takiego jak tajemnica handlowa.

4. natomiast ilość podstawianych pojazdów na egzaminy to wynik zapotrzebowania rynku i tutaj nawet nie ma co dyskutować.

5. nie twierdzę, że nasz system egzaminowania jest idealny, ale daje możliwość:
zdawania na pojazdach OSK,
na obecność instruktora podczas egzaminu,
na kontrolowaniu zachowania egzaminatora.

6. uczestnicy kursów są o tym informowani i mają tego świadomość - mają wybór.


1. W sekrecie powiem Ci, ze im czesciej auto jezdzi, tym mniej sie psuje. Mysle, ze z tymi 30 % na polsprzegle to sporo przesadziles, u mnie moze 5 %. Moja Mazda 3 8 lat uzytkowania z tego trzecie sprzeglo z tym, ze jedno poszlo juz po 14 500 - tipp'uje , ze wada fabraczna, wiec generalnie drugie sporzeglo !

2. Cyryl, Ty troche jestes " wypaczony " poprzez to, ze w wiekszosc szkoliszi kat C, CE i D. W tych kategoriach masz do czanienia z wyszkolonymi kierowcami i niejk porownywac ich z kursantami kategori " B " !
Ja przesiadam sie czasami dziennie miedzy 4 - ma autami i mi to absolutnie roznicy nie robi ! Kursantom niestety robi, zwlaszcza gdy przesiadaja sie na gorsze auto !

3. No wlasnie wycieklo i byla afera !, szkoda, ze nie slyszales !

4 W Niemczech TÜV nie posiada ani jednego pojazdu, wez mi wytlumacz, jak nasz rynek to reguluje ?

Siory ale to absolutnie nie argument !

5. Niech wiec polskie osrodki egzaminacyjne zrobia cene 200 zl za egzamin i kazdy egzamin bedzie jezdzony na pojezdzie OSK i z udzialem szkolacego i wtedy mozna bycokolwiek powiedziec, co polski zdajacy wybierze, i nie zdziw sie !

Ponowie wiec pytanie, dlaczego w PL zniesiono egzaminowanie podczas ktorego egzaminator siedzial z tylu pojazdu, szkolacy z przodu a zdawano na pojezdzie OSK !

Jezeli naprawde nie widzisz tego, dlaczego tom zmieniono, to neistetymusisz wyciagnac sobie belki z oczu !

6. I co z tego, ze sa informowani jezeli cena ich odstrasza ? ? ?

pozdro !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez Cyryl » sobota 17 października 2020, 19:28

1. nie bardzo wiem co powiedzieć, bo jaki związek ma użytkowanie Toyoty Yaris przez szwagra prywatnie, a eksploatacja w dużym OSK, gdzie auto jeździ 16-18h na dobę, 7 dni w tygodniu? możesz sprawdzić moje informacje tam gdzie podałem na PW jeżeli uważasz, że podaję fałszywe informacje.

2. z tego co wiem auta egzaminacyjne kat. B są w lepszym stanie od szkoleniowych, bo "pracują" od 8 do 14, 5 dni w tygodniu. może równie dobre lub lepsze od tych w małych OSK, gdzie auto jeździ incydentalnie.

3. nie znam, ale gdyby WORD wynajął te auta powiedzmy za 2000zł miesięcznie lub za 1 zł miesięcznie, jakie to ma znaczenie? w drugim wypadku wydali mniej kasy podatników, czyli zbliżyli się do niemieckiego ideału.
każdy dealer chce dotrzeć do klientów korporacyjnych lub takich które dają nadzieję na większą sprzedaż, WORD jest jednym z wielu klientów i wcale nie największym.

4. ja rozumiem, że w Niemczech nie ma aut egzaminacyjnych, ale jaki to ma związek z twierdzeniem, że Polsce nie można zdawać na pojazdach szkoleniowych?

5. jeżeli chcesz zmienić egzaminy na dawny wzór, to po pierwsze nie do mnie, bo ja tu nie mam nic do gadania, po drugie wypadałoby zapytać się szkolących i OSK czy chcą?
dlaczego zmieniono sposób egzaminowania?
to również pytanie nie do mnie.
ja o to nie wnioskowałem i na nie brałem w tym udziału.

6. właśnie na kat. B mimo, że Twoim zdaniem jestem skrzywiony innymi kategoriami, to w większości uczestnicy kursów nie płacą sami za siebie i cena jest sprawą drugorzędną, może jeszcze ktoś się sugerować ceną podstawową, ale nie jeżeli chodzi o dogodność przy egzaminie.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy kat. BE powinna uprawniać do C1 (bez E) ?

Postprzez ks-rider » sobota 17 października 2020, 21:56

Cyryl, odpisalem Ci na wszystkie punkty ale chwilowy zanik internetu ....

Napisze Ci tylko jeszcze to, Nie atakuje Cie, bo uwazam Cie za wartosciowego faceta, szkoda tylko, ze nie chcesz pewnych rzeczy dostrzec lub spojrzec na nie z innej perspektywy.

pozdro !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości