Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez MarcinLDK » wtorek 20 kwietnia 2021, 22:16

ks-rider napisał(a):W czym problem wykonac manewry na ulicy ? U mnie niema wogole placow, taki " rekaw " czy luk robi sie wzdlow kraweznika i nie gra roli czy kursant bedzie jechal 0,5 m od kraweznika czy 0,2 m , czy tez 1,5 m wazne aby parkujac / odstawiajac pojazdten stal pol metra od kraweznika i stal rownolegle do niego.

No właśnie. Czasami to nie ma znaczenia, ale jednak w ruchu drogowym zdarzają się sytuacje, w których istotne jest, czy odległość pojazdu od krawężnika albo innego pojazdu wynosi 0,2 m czy 1,5 m. Uważasz, że osoba, która nie jest w stanie przejechać pasem ruchu do przodu i do tyłu, opanowała kierowanie pojazdem w dostatecznym stopniu?

W porządku, można bawić się w szukanie miejsc w ruchu drogowym, w których osoba egzaminowana będzie musiała wykonać podobny manewr do tego na "łuku". Ale czy to aby na pewno ma sens? Jeśli kandydat na kierowcę nie jest w stanie zrobić "łuku" w warunkach sterylnych, to po co mu jeszcze utrudniać?

ks-rider napisał(a):Blad polskiego systemu jest taki, ze oczekuja wyszkolonego kierowcy.

Niemiecki system jest stosowany aby sprawdzic, ze dana osoba jest na tyle ogarnieta aby dac jej szynse dalszego

SAMODOKSZTALCANIA sie !

Otóż to. Chcemy sprawdzić, czy dana osoba jest na tyle ogarnięta, żeby mogła samodzielnie zdobywać doświadczenie w ruchu drogowym. Jeśli kandydat na kierowcę nie jest w stanie zrobić "łuku", na którym zapas jest naprawdę spory, to moim zdaniem nie panuje nad pojazdem. Nie wymagamy od nikogo zatrzymania się 10 centymetrów od tyczki. Nie wymagamy przejeżdżania kilka centymetrów od linii. Wymagamy jedynie opanowania absolutnych podstaw kontroli nad pojazdem.
MarcinLDK
 
Posty: 232
Dołączył(a): czwartek 18 lipca 2019, 12:05

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez szerszon » wtorek 20 kwietnia 2021, 22:45

ks-rider napisał(a):Szerszon,

zacznijmy od tego, ze niegdy w zyciu nie mialem problemow z prowadzeniem jakiegokolwiek pojazdu czy z jego manewrowaniem !

Ale to TY...a nie ta niemota blacksmith. Pierdoły wypisuje i jest pierdołą saską za kierownicą.
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Cyryl8 » środa 21 kwietnia 2021, 07:39

ks-rider napisał(a):...Wypyerdöl ten luk czy parkowanie z placu a generalnie zlikwiduj palc wogole bo jest on potrzebny jak wrzod na doopie !...


Wracamy do rzeczy już omawianych - formy egzaminu.
Nikt z nas (oprócz jednej osoby) nie ma ani znajomych posłów, ani nie jest lobbystą na tyle mocnym, aby zmienić system egzaminacyjny.

Co nam się podoba co nie nie ma znaczenia, plac manewrowy jest i raczej będzie. Do tego muszą się dostosować i zdajacy i szkolacy.

Natomiast z tą kontrolą przez konkurencję interesująca sprawa.
Ciekawy jestem jakby to u nas wyglądało, bo na przykład we Wrocławiu są właściciele OSK, którzy się do siebie nie odzywają.
Konkurencja jest bardzo ostra i nie zawsze uczciwa.
Cyryl8
 
Posty: 1027
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez ks-rider » środa 21 kwietnia 2021, 08:39

MarcinLDK napisał(a):No właśnie. Czasami to nie ma znaczenia, ale jednak w ruchu drogowym zdarzają się sytuacje, w których istotne jest, czy odległość pojazdu od krawężnika albo innego pojazdu wynosi 0,2 m czy 1,5 m. Uważasz, że osoba, która nie jest w stanie przejechać pasem ruchu do przodu i do tyłu, opanowała kierowanie pojazdem w dostatecznym stopniu?

W porządku, można bawić się w szukanie miejsc w ruchu drogowym, w których osoba egzaminowana będzie musiała wykonać podobny manewr do tego na "łuku". Ale czy to aby na pewno ma sens? Jeśli kandydat na kierowcę nie jest w stanie zrobić "łuku" w warunkach sterylnych, to po co mu jeszcze utrudniać?

Otóż to. Chcemy sprawdzić, czy dana osoba jest na tyle ogarnięta, żeby mogła samodzielnie zdobywać doświadczenie w ruchu drogowym. Jeśli kandydat na kierowcę nie jest w stanie zrobić "łuku", na którym zapas jest naprawdę spory, to moim zdaniem nie panuje nad pojazdem. Nie wymagamy od nikogo zatrzymania się 10 centymetrów od tyczki. Nie wymagamy przejeżdżania kilka centymetrów od linii. Wymagamy jedynie opanowania absolutnych podstaw kontroli nad pojazdem.



TAk miedzy nami to wwarunkach drogowych nie spotkalem sie z sytuacja gdzie gralo to role, bo u mnie te wszystkie manewry " placowe " przeprowadza sie w ZONE 30. Takich miejsc mamy kilkadziesiad !

Podobniejest z egzaminem na motocykl, wszelakie cwiczenia i slalomy przeprowadzane sa w miejscach gdzie ruch jest zadszy i mozna sobie na to pozwolic. Np w jednym okregu sa dwa miejsca, z teg jedno przed wiezieniem :mrgreen:

W moim bylo fajne miejsce ale przemysl sie tam pobudowal siec poszlo sie kopcic.

W innym okregu jest to olbrzymi parking przy stadionie. Jego mankamentem jest nawierzchnia, bo jest to polbruk ze szczelinami ziemi. I mimo tego ludzie jezdza i zdaja.

Wracajac do Twego pytania, mysle, ze taka osoba to wykona tyle, ze trzeba na to troche czasu poswiecic. U mnie jest to traktowane po macoszemu.

Widzisz problemem jest to, ze wogole jakis papierowy tygrys cos takiego wymyslil. Rozumiem, ze w Japoni miejsca jest malo iszkoly cwicza na dachach wiezowcow ( nauka podobno trwa rok czasu - na motocykl ) ale bez przesady, wPL w dalszym ciag masz dzielnice ktore sa " nieruchliwe ". i moz ato zrobic.

Marcin, Ty widzisz to tak a ja widze to inaczej Tyle, ze jak widze, jak jezdzi sredni polski Kowalski to siory ale ogarnia mnie przerazenie, mialem przyjemnosc kiedys w PL doszkalac mloda dziewczyne ktora podchgo nie zdala, ( podzchodzila do egzaminu i w/g mnie by nie zdala, a jednak zdala ). Standardy sa u nas znacznie wyzsze.

Stalem kiedys pod WORD'em ( zreszta nie raz ) i ogladalem egzaminy, Musze tez przyznac, ze niektiore osoby JA oblal bym juz za sposob jaki do tego auta podchodzily. Od razu widzisz, ze z tego nic nie bedzie ! Ostatnim razem gdy pojechalem pod WORD w Koszalinie, to dyrektor juz policje chcial wzywac bo jakim rawem ten bezczelny cham uzurpuje sobie prawo do podejscia pod plot i obserwacji egzaminu !

I uwazasz, ze te sterylne warunki czemus sluza ? No wybacz ale mam inne zdanie. Piszesz nie wymagamy .... a sam widzialem jak w " garazu egzaminatorz centymetrem biegal i mierzyl !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez ks-rider » środa 21 kwietnia 2021, 08:54

Cyryl8 napisał(a):program nie musi być zatwierdzony przez nikogo, ale w odpowiedni akcie prawnym mamy zakres i materiał jaki musi być omówiony podczas wykładów na każda kategorię.
metody nauczania, środki nie są narzucono, jest tu dowolność.

jeżeli doświadczeni instruktorzy i tak będą korzystać z tego co wypracowali przez lata, to jest bardzo pomocne dla nowych instruktorów wchodzących w zawód.
gdy przypomnę sobie jak zaczynałem, to było pójście na żywioł i moi pierwsi szkoleni byli jak króliki doświadczalne.
człowiek robił wszystko na wyczucie, instynktownie, metodą prób i błędów.
natomiast ten program nauczania stanowi bardzo pożyteczny materiał wyjściowy dla młodych instruktorów, którzy i tak będą go modyfikować na swój sposób, ale mają jakiś punkt wyjścia.


Generalnie musisz omowic poszczegolne §§ i to wymaga prawo i jezeli opracowujesz swoj wlasny program, to te §§ musza sie w tym programie znalesc. Materialy i metody leza w Twojej kompetencji.

Widzisz u mnie jest to niedopomyslenia aby swierzak po kursie od razu szkolil, bo kazdy wie, ze nic z tego nie bedzie. I, ze bedzie sie uczyl za pieniadze kursanta.

Dlatego juz na kursie masz na ten temat wyklady, czy praktycznie symuloiwane cwiczenia. Gdy juz zdasz 3 z 5 - ciu egzaminow. Zostaje Ci wystawiona tymczasowa legitymacja ( na rok ) i gdy masz ja w kieszeni szukasz sobie OSK ktory Cie wyszkoli praktycznie.

Generalnie prawo wymaga abys przejezdzil z nauczycielem prowadzacym talko 30 h

W moim przypadku bylo to w sumie 5 miesiecy, bo tyle czekalem na zamowione auto a moj szef b. lubil ze mna jezdzic :mrgreen: POwiedzmy, ze do pracowitach defnitywnie nie nalezal. Oczywiscie jazda na jego aucie a TY za swoja prace nie dostajesz ani grosza, wiec nie gra dla neigo roli :mrgreen:

Masz doprowadzic od zera do egzaminu 3 osoby, co w naszych warunkach moze byc naprawde dlugim okresem ze wzgledu na system platnosci.

U mnie uiszczasz oplate gruntowna w ktora wchodza wyklady teori i jekies tam jeszcze materialy. Kazda jazde placisz po jej wykonaniu. czyli jak masz kese to jezdzisz, jak jej niemasz, to nie jezdzisz.

I teraz masz przyklad, jednemu w polowie konczy sie kasa, drugi choruje, trzeci nima ochoty, czwartego kot dostal sraczki piatemu babcia , szustej chlopak...
i tak dalej. Teoretycznie w 4,5 miesiaca da sie wyrobic ( krovcej byc nie moze ) a np, w moim wypadku trwalo tylko w ostetniej szkole 9miesiecy, w poprzedniej 6 miesiecy ( olalem, bio nie szkolili mnie a mieli murzyna ktory za darmo zapyerdälal.

W kazdym razie gdy juz mialem swoje auto to prawie kazd yegzamin byl zdany.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez ks-rider » środa 21 kwietnia 2021, 08:59

szerszon napisał(a):
ks-rider napisał(a):Szerszon,

zacznijmy od tego, ze niegdy w zyciu nie mialem problemow z prowadzeniem jakiegokolwiek pojazdu czy z jego manewrowaniem !

Ale to TY...a nie ta niemota blacksmith. Pierdoły wypisuje i jest pierdołą saską za kierownicą.


Szerszon, z wlasnego doswiadczenia powiem Ci, ze to naprawde roznie bywa. A podlosc co niektorych egzaminatorow naprawde nie zna granic. Jak wielokrotnie wspominalem dyrektor WORD'u w Slupsku polecal na zbity pysk ze swojego stolka po mojej interwencji w urzedzie wojewodzkim w Gdansku.
Dlaczego ? No wlasnie za umyslne oblewanie ludzi.

Wyslano mu kontrole, i jej nie przeszedl !

Mysle, ze i w przypadku Blacksmith'a nie bylo tak zle, ale Wy niestety do siebie miloscia nie palacie wic wyglada to tak jak wyglada :mrgreen:


:wink:


:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez ks-rider » środa 21 kwietnia 2021, 09:03

Cyryl8 napisał(a):
ks-rider napisał(a):...Wypyerdöl ten luk czy parkowanie z placu a generalnie zlikwiduj palc wogole bo jest on potrzebny jak wrzod na doopie !...


Wracamy do rzeczy już omawianych - formy egzaminu.
Nikt z nas (oprócz jednej osoby) nie ma ani znajomych posłów, ani nie jest lobbystą na tyle mocnym, aby zmienić system egzaminacyjny.

Co nam się podoba co nie nie ma znaczenia, plac manewrowy jest i raczej będzie. Do tego muszą się dostosować i zdajacy i szkolacy.

Natomiast z tą kontrolą przez konkurencję interesująca sprawa.
Ciekawy jestem jakby to u nas wyglądało, bo na przykład we Wrocławiu są właściciele OSK, którzy się do siebie nie odzywają.
Konkurencja jest bardzo ostra i nie zawsze uczciwa.


Nie wiem jak u Was ale u mnie kazdy LAND ( wojewodztwo ) ma swoj zwiazek nauczycieli. Zwiazki maja swoje obrady i przedstawicielstwo jako panstwo i przy organizowanych naradach / obradach przedstawiaja swoje wnioski, spostzrzenia i wprowadzaja nowe postulty i dzieki temu tworza lepsze prawo ! Gdyby nie to, to moze i do dzis szkolili byskly, jak za krola Cwieczka.

Moze wreszcie przyszedl czas sie zorganizowac i stworzyc monopol, bo zarownom Wy jak i my go mamy, tylko z rozegraniem kart u Was nie dziala.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Cyryl8 » środa 21 kwietnia 2021, 13:09

czy Ty za dużo nie wymagasz?

- zmienić system egzaminowania,
- zmienić system kontroli OSK,
- zmienić mentalność narodu,
- zmienić uczciwość ludzi,
- założyć związki zawodowe instruktorów lub spowodować uznanie zawodu instruktora jako nauczyciela.

nie za dużo trochę?

ja mogę zmienić tylko swoje postępowanie i nic więcej.
Cyryl8
 
Posty: 1027
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Autobusiarz » środa 21 kwietnia 2021, 16:30

Owszem ten zawód ma przyszłość z bardzo prostego powodu.Nikt nie chce go dzisiaj wykonywać.Z tego też powodu kierowcy zarabiają coraz więcej i pracują na coraz lepszym sprzęcie.To samo dotyczy maszynistów.
Autobusiarz
 
Posty: 110
Dołączył(a): sobota 17 września 2016, 00:36

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Cyryl8 » środa 21 kwietnia 2021, 17:18

Autobusiarz napisał(a):Owszem ten zawód ma przyszłość z bardzo prostego powodu.Nikt nie chce go dzisiaj wykonywać.Z tego też powodu kierowcy zarabiają coraz więcej i pracują na coraz lepszym sprzęcie.To samo dotyczy maszynistów.


jeżeli kierowcy zarabiają coraz więcej i pracują na coraz lepszym sprzęcie, to dlaczego nikt nie chce tego zawodu wykonywać?
Cyryl8
 
Posty: 1027
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez ks-rider » środa 21 kwietnia 2021, 19:13

Cyryl8 napisał(a):czy Ty za dużo nie wymagasz?

- zmienić system egzaminowania,
- zmienić system kontroli OSK,
- zmienić mentalność narodu,
- zmienić uczciwość ludzi,
- założyć związki zawodowe instruktorów lub spowodować uznanie zawodu instruktora jako nauczyciela.

nie za dużo trochę?

ja mogę zmienić tylko swoje postępowanie i nic więcej.


Wiesz Cyryl, ja to taki maly zuczek jestem ale rozczeniowy ! :mrgreen:

U mnie tez nie jest uznanym zawodem, wiec pociesz sie. !

Malo tego, po ostatniej reformie zostalo zniesione wymaganie, ze mizesz zad+czyc kurs i zdobyc kwalifikacje juz z jedna kategoria PJ, tak jek jest to w kraju miodem i mlekiem plynacym !

Wczesniej warunkiem byly kategorie

A
B
CE

Zdajesz sobie sprawe ztego jak obecnie jakosc nauczania i wykladow pojdzie w dol, 3 m mulu bedzie !

No dobra moze przesadzam, bo dopuki beda egzaminowyc starzy nauczyciele ktorzy maja minimum te w/w kat. PJ to egzaminy beda takie jekie byly czyli zdaje miedzy 25 a 30 % kandydatow. Po trzecim niezdanym jakimkolwiek egzaminie jesets wykluczony na nastepne 10 lat ! :mrgreen:

A egzaminow jest piec ! :mrgreen:

.
ks-rider
 
Posty: 3112
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Autobusiarz » środa 21 kwietnia 2021, 20:49

Cyryl8 napisał(a):
Autobusiarz napisał(a):Owszem ten zawód ma przyszłość z bardzo prostego powodu.Nikt nie chce go dzisiaj wykonywać.Z tego też powodu kierowcy zarabiają coraz więcej i pracują na coraz lepszym sprzęcie.To samo dotyczy maszynistów.


jeżeli kierowcy zarabiają coraz więcej i pracują na coraz lepszym sprzęcie, to dlaczego nikt nie chce tego zawodu wykonywać?


Bo się zaczyna pracę o 5 rano-co jest nieakceptowalne,bo się kończy o 23-co jest nieakceptowalne,bo się pracuje w weekendy co jest zboczeniem i śpi w kabinie na parkingu co jest czystą perwersją.Dodatkowo w mniejszych miastach branża jest opanowana przez patologicznych "pracodafców"(specjalnie z błędem ortograficznym.W dużych miastach masz wiele innych miłych i przyjemnych prac na nowym sprzęcie za podobne /niewiele mniejsze pieniądze.

Zresztą jako instruktor doskonale to rozumiesz bo pracowałeś/pracujesz na zdezelowanym sprzęcie na umowie śmieciowej.Tylko jakoś wstyd się przyznać :mrgreen: .Już jedno wrocławskie OSK miało na tyle duży tupet,że wrzuciło na youtube filmik promocyjny z jazdy szkoleniowej w którym autobus...miał pękniętą boczną szybę.Przepraszam.Czołową i boczną(!)
Autobusiarz
 
Posty: 110
Dołączył(a): sobota 17 września 2016, 00:36

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez szerszon » środa 21 kwietnia 2021, 21:15

ks-rider napisał(a):
Mysle, ze i w przypadku Blacksmith'a nie bylo tak zle, ale Wy niestety do siebie miloscia nie palacie wic wyglada to tak jak wyglada
Niestety, ale cała "tfurczość" tej ofiary losu nie pozostawia złudzeń. To życiowy nieudacznik.
szerszon
 
Posty: 16316
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Cyryl8 » środa 21 kwietnia 2021, 21:59

Autobusiarz napisał(a):...Zresztą jako instruktor doskonale to rozumiesz bo pracowałeś/pracujesz na zdezelowanym sprzęcie na umowie śmieciowej...


szkoli się na tym na czym odbywa się egzaminy.
ten film jest dość stary i w tym czasie w WORD-zie autobusem egzaminacyjnym był MAN, taki sam miały wszystkie OSK, które miały szkolenie kat. D.

zdarzało się, że nie było kiedy wymienić szyby, bo tylu chętnych mieliśmy na kursie dla MPK.
wtedy zdarzały się autobusy MPK, które wyjeżdżały z zajezdni również z pękniętymi szybami.
w tym czasie, może trochę później 50% autobusów naszego (Twojego) MPK skontrolowanych przez ITD okazało się niesprawnymi. https://gazetawroclawska.pl/tym-nas-woz ... ar/3629462

natomiast co do umowy:
umowa o pracę ma swoje zalety, ale też wady.
jest korzystniejsza dla kogoś, kto nie ma jeszcze wypracowanego kapitału emerytalnego, jednak przy takiej umowie pracodawca zawłaszcza cały czas pracownika wedle własnej woli.
natomiast jeżeli masz już wypracowany kapitał początkowy i obecne zatrudnienie nie ma specjalnie wpływu na wysokość emerytury, korzystniej jest pracować na umowę zlecenie, bo wtedy pracujesz kiedy chcesz.

poza tym, to Twój wybór możesz się zatrudnić się jak chcesz.

wybierając pracę w transporcie miejskim, który jest usługą wozisz ludzi w porach jakich się przemieszczają, więc albo akceptujesz te godziny jazdy, albo zmieniasz pracę.
nie wyobrażam sobie, aby pasażerowie dopasowywali się przejazdami do pór wygodnych dla kierowców.

ale z tego co pamiętam Ty nie pracujesz na nowym sprzęcie za dobre pieniądze, ale chyba w MPK, czy się mylę?

dodajmy jeszcze, że kierowcy autobusów komunikacji miejskiej stanowią bardzo niewielką część grona zawodowych kierowców, więc dlaczego brakuje kierowców autobusów innych niż komunikacja miejska, kierowców ciężarówek w ruchu krajowym i międzynarodowym?

ps.
cały czas moje zaproszenie na jazdę jest aktualne, a umowa śmieciowa pozwala mi nawet na zapłacenie Ci wynagrodzenia za pokaz jazdy doświadczonego kierowcy autobusu i jeszcze zrobienie z tego filmu.
Cyryl8
 
Posty: 1027
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Kierowca - czy ten zawód ma przyszłość?

Postprzez Autobusiarz » środa 21 kwietnia 2021, 23:55

Istnieje zasadnicza różnica między autobusem z rozwaloną przednią szybą,na którym godzi się szkolić instruktor o mentalności niewolnika a autobusem,który przekracza normy emisji spalin czy ma przepaloną obrysówkę-bo za takie pierdoły pokazowo ITD potrafi zabierać dowody rejestracyjne.Ciekawe co będzie jak szyba strzeli podczas jazdy i kawałki szkła wejdą kursantowi w oczy.Instruktor nie wypłaci się do końca życia.Ale,żeby to wiedzieć trzeba mieć choćby minimalne pojęcie o przepisach kodeksu pracy i kodeksu cywilnego.

Czerpanie informacji z "gazety wrocławskiej" jest dość ryzykowne.Redaktorzy nie rozróżniają tam pojęć hamulca przystankowego i roboczego czy nie znają definicji wykolejenia.To takie TVP INFO tylko w wersji papierowej.Kupuję co piątek,dla programu tv,a na reszcie kładę buty w przedpokoju.

Różnica między umowa o pracę a umową-zleceniem jest jak różnica pomiędzy gwałceniem a byciem gwałconym.

Przecież napisałem ci dlaczego brakuje kierowców zawodowych.Masz problem z czytaniem? Młodzi mają trochę więcej oleju we łbe i nie będą spać po parkingach w kabinach,kiedy ich rówieśnicy na taśmie w LG w Biskupicach czy Nestle robią na nowym sprzęcie za 4500 netto.(bo tyle zarobi robotnik obsługujący maszynę jak walnie 210 godzin miesięcznie).Czyli-w przeliczeniu na godzinę-więcej niż kierowca w ruchu międzynarodowym.A może po prostu nie chcą pracować na dziadowskim sprzęcie jak ty? "Ale co z tego,że dziadowski jak inni też mają dziadowski".Rzeczywiście gratuluję podejścia."Inni kradną to i ja będę kradł"

Dla ludzi o mentalności niewolników przypominam,że stanie pod rampą to praca.Tankowanie to też praca.Stanie na białoruskiej granicy 40 godzin to również praca.A za pracę należą się pieniądze.Za te 40 godzin na granicy to lekko licząc 1400 zł.
Autobusiarz
 
Posty: 110
Dołączył(a): sobota 17 września 2016, 00:36

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 37 gości