Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez LeszkoII » środa 05 sierpnia 2020, 19:08

Kontynuacja wymiany poglądów z TEGO TEMATU: viewtopic.php?f=3&t=42349
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7745
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez LeszkoII » środa 05 sierpnia 2020, 19:34

Marcel2727 napisał(a):Rozumiem, że taki trening może być dla kogoś niezdrowy, bo obciąża dość organizm, ale jak masz biegać półtorej godziny, a "wybiegać" w pół godziny to odpowiedź dla niektórych jest oczywista.
Ostry wysiłek może powodować kontuzje. Dlatego wolę sobie poczłapać z prędkością 14 km/h i zrobić tak jak dziś 20 km z przerwą 15 min na półmetku, niż szaleć z interwałami od truchtania do sprintu. Poza tym, jeśli komuś zależy na obliczeniu wydatkowanego wysiłku w kcal (co jest istotne z wielu względów, zwłaszcza związanych z dietą - np. przybierania masy mięśniowej itp.), to najlepiej nadaje się bieganie/jeżdzenie na rowerze jednostajnym w miarę tempem.
Marcel2727 napisał(a):Mniej dotlenisz mięśnie, ale zwiększa się wydolność beztlenowa, która bierze udział przy mocniejszym wysiłku - zwłaszcza siłowym.
Tutaj się zgadzam.
Marcel2727 napisał(a):Tłuszcz spalasz również po takim treningu, a nie tylko w trakcie + jak dla mnie różnica między np. zwykłą jazdą na rowerze, a takim interwałem jest spora w spalaniu. Długie bieganie też nie jest zdrowe, bo organizm zaczyna posiłkować się nie tylko tłuszczem, ale i mięśniami no i samo serce nie przepada za długim wysiłkiem.
Jeśli nie masz siły, to nie biegasz. Słuchaj organizmu. Zdarzały się zawały podczas maratonów lub innych imprez sportowych. Niestety czasem siła woli wyłącza ból i racjonalne instynkty samozachowawcze.

Uważam się, że to się nie sumuje: np. jeśli biegasz 10 km w godzinę, to będzie taki wyczyn odpowiadał większemu wysiłkowi niż bieganie 5 km w pół godziny, 2,5 w 15 minut itd... Bieganie poniżej godziny to spacer.

[quote=Cyryl"]pierwszy raz słyszę/czytam o kimś kto trenuje tak aby się nie zmęczyć.[/quote]Wiadomo że trzeba się zmęczyć, ale tutaj następuje gradacja owego zmęczenia się. Można próbować się skatować szybkim i w miarę długotrwałym bieganiem bez rozgrzewki oraz po dłuższej absencji uprawiania sportu ...i cierpieć katusze... zostać unieruchomionym na ładnych kilka dni. Mam pytanie: czy grając w siatkówę, grasz w nią żeby się zmęczyć czy żeby sobie pograć? Rywalizacja też jest przyjemna, nawet z samym sobą (swoimi osiągami i słabościami).
Cyryl napisał(a):Jeszcze pytanie: czy bieganie naszego kolegi to sport, czy zabawa?
Sport to też zabawa. Nie jestem sportowcem zawodowym.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7745
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » środa 05 sierpnia 2020, 19:51

Gram w mistrzostwach Polski oldbojów i w siatkówce plażowej i halowej.
W przyszły weekend są na plaży, że względu na kontuzję jadę towarzysko.

Zjeżdżają się koledzy z całego kraju i świata, są koledzy z Niemiec, z Belgii, z Australii, w paru imprezach moim partnerem był kolegą San Diego.
Wszyscy się lubimy, bawimy na bankietach, ale na boisku nie ma zmiłuj się, każdy chce wygrać.

Co 4 lata są igrzyska oldbojów nazywają się Master Games, co ciekawe, łatwiej wygrać mistrzostwo świata niż mistrzostwo Polski.
Na ostatnich Master Games (Nowa Zelandia) w mojej kategorii wiekowej były 3 zespoły, w mistrzostwach Polski 15 lat.

Zawsze gram aby wygrać.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Marcel2727 » środa 05 sierpnia 2020, 21:37

LeszkoII napisał(a):Jeśli nie masz siły, to nie biegasz. Słuchaj organizmu. Zdarzały się zawały podczas maratonów lub innych imprez sportowych. Niestety czasem siła woli wyłącza ból i racjonalne instynkty samozachowawcze.

Uważam się, że to się nie sumuje: np. jeśli biegasz 10 km w godzinę, to będzie taki wyczyn odpowiadał większemu wysiłkowi niż bieganie 5 km w pół godziny, 2,5 w 15 minut itd... Bieganie poniżej godziny to spacer.


Oczywiście, że się nie sumuje, dlatego najlepiej przebiec krótko, a porządnie - interwał. Marnujesz mniej czasu, a spalanie zależy w głównej mierze od intensywności treningu :wink: Kiedyś przez godzinę spalałem ~300 kcal biegnąc spokojnie, a ~150 kcal miałem na wiosłach w 10-15 minut. W pół godziny miałbym z ~300-450 kcal :wink: Tylko problem był wtedy z kondycją, którą trzeba było po prostu wyćwiczyć.

Jeśli nie da się rady wiosłować 30 minut to biegniesz godzinę, nic na siłę i to trening powinien być dostosowany do osoby, a nie na odwrót.

Co do maratonów to właśnie o tym pisałem - serce nie lubi długiego wysiłku. Lepiej dać mu się wyszaleć sprintem niż maratonem.

Leszkoll napisał(a):Ostry wysiłek może powodować kontuzje. Dlatego wolę sobie poczłapać z prędkością 14 km/h i zrobić tak jak dziś 20 km z przerwą 15 min na półmetku, niż szaleć z interwałami od truchtania do sprintu. Poza tym, jeśli komuś zależy na obliczeniu wydatkowanego wysiłku w kcal (co jest istotne z wielu względów, zwłaszcza związanych z dietą - np. przybierania masy mięśniowej itp.), to najlepiej nadaje się bieganie/jeżdzenie na rowerze jednostajnym w miarę tempem.


Bieganie samo w sobie powoduje kontuzje, jeśli nie jesteś rozgrzany, nie robisz tego z pewnym rozsądkiem i zwalniasz pod koniec np. ostatni kilometr biegniesz już normalnie to prosisz się o kontuzje.

To samo ćwiczenia siłowe, jeśli chcesz mięso to musisz mieć ostry trening. Trening siłowy też jest kontuzjogenny, ale jakoś sporo ludzi go na siłowni robi, nie ma co umniejszać :wink: Rób wszystko z głową.

Jeśli chcesz masę to unikasz długiego wysiłku, bo organizm zaczyna posiłkować się mięśniami :spoko: Poczytaj pierwsze lepsze forum np. fabrykasiły.pl czy kfd.pl tam Cię otrąbią jak zasugerujesz taki sposób budowania masy :wink: Nie chce mi się rozpisywać i pomijam już kwestię hormonów np. kortyzolu i całą resztę. Robisz porządny trening siłowy, masz dodatni bilans kaloryczny i tyle. Bodziec do wzrostu i odpowiednia dieta. Co do obliczeń to lepiej już udać się do lekarza, dietetyka czy profesjonalnego trenera, a nie obliczać to samemu - to będzie o wiele bardziej precyzyjne.

W sumie dam Ci poradę od pewnego kulturysty (w rok jakieś 180-200 kilo na mc) - stajesz na wadze, która puszcza Ci prąd przez nogi i oblicza mięśnie oraz tłuszcz (chyba łazienkowa, nazwa mi kompletnie wypadła z głowy) i Twoja waga to właśnie mięśnie - karmisz tylko je np. masz 60 kg czystego mięsa jesz dziennie 120-180 gramów białka :wink: Jeśli chcesz cokolwiek obliczać to lepiej poszukać informacji czy zasięgnąć profesjonalnej porady.
Marcel2727
 
Posty: 833
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez LeszkoII » czwartek 06 sierpnia 2020, 06:14

Marcel2727 napisał(a):Kiedyś przez godzinę spalałem ~300 kcal biegnąc spokojnie
To też zależy ile ważyłeś. Dla osoby szczupłej, takiej jak ja obecnie, godzina energicznego chodzenia (aczkolwiek jeszcze nie sportowego) daje efekt spalenia tylko 250 kcal. Oczywiście są tacy, którzy twierdzą że lepiej biegać z prędkością 7 km/h niż chodzić w takim samym tempie. Różnice marginalne. No i dlatego... wciąż mnie śmieszy nordic walking – przecież lepiej machać ramionami niż opierać się na lekkich aluminiowych kijkach. Natomiast chód sportowy (technicznie nienaganny) do prędkości 15 km/h jest w mojej ocenie bardziej męczącym zajęciem niż bieganie w takim tempie. Dochodzi specyficzny ruch bioder, lepiej też trenują się łydki, a ramiona pracują dokładniej. Ponadto jest mniej kontuzjogenny, ale niestety treningi muszą być dłuższe a nie każdy ma czas.
Marcel2727 napisał(a):Tylko problem był wtedy z kondycją, którą trzeba było po prostu wyćwiczyć.
Z moich obserwacji wynika, że po przebiegnięciu pierwszych 7 km następne 13 idzie już z górki i człowiek nawet przyspiesza nie męcząc się. Przy czym za zmęczenie rozumiem ogólną wydolność oddechową. Normalna sprawa... dogrzanie mięśni, organizm przyzwyczaja się, a im bliżej do "mety" tym większy zapał z zarysowaną na jego tle "nagrodą" odpoczynku.
Marcel2727 napisał(a):Co do maratonów to właśnie o tym pisałem - serce nie lubi długiego wysiłku.
Myślę że to kwestia indywidualna i do wyćwiczenia.
Marcel2727 napisał(a):Jeśli chcesz masę to unikasz długiego wysiłku, bo organizm zaczyna posiłkować się mięśniami
Najpierw są spalane tłuszcze. Posiłkowanie się mięśniami to już historie z obozów koncentracyjnych, ale tutaj nie mówimy o wysiłku osoby chronicznie niedożywionej, tylko takiej, która wróci do domu i sobie uzupełni to i owo w składnikach pokarmowych. Ja nie chcę budować masy, jak dojrzewałem to budowałem hehe, teraz ją tylko konserwuję i przekształcam.
Marcel2727 napisał(a):Co do obliczeń to lepiej już udać się do lekarza, dietetyka czy profesjonalnego trenera, a nie obliczać to samemu - to będzie o wiele bardziej precyzyjne.
Posiłkuję się aplikacją mobilną. Natomiast nie bawię się w liczenie typu ile energii potrzebuje organizm do zrobienia 500 przysiadów i 500 brzuszków. Po prostu podczas biegania najłatwiej się to liczy. Treningi siłowe zawsze rozpatruję w kategorii rzeźby, co stwierdza się naocznie. Siła jakoś specjalnie też mi nie jest potrzebna. Wyszedłem z jaskinii jakieś ... lat temu, nie używam maczugi i nie poluję na mamuty (tudzież dinozaury: pozdrawiam panią Kopacz).
Marcel2727 napisał(a):stajesz na wadze, która puszcza Ci prąd przez nogi i oblicza mięśnie oraz tłuszcz (chyba łazienkowa, nazwa mi kompletnie wypadła z głowy)
Właśnie takiej używam, teraz to już typowe wyposażenie wagi w cenie od 50 zł wzwyż. Ale poza wagą do ciała trzeba też posiadać wagę do jedzenia, w przeciwnym razie masz za dużo niewiadomych i ślepo podążasz do celu.
Marcel2727 napisał(a):Jeśli chcesz cokolwiek obliczać to lepiej poszukać informacji czy zasięgnąć profesjonalnej porady.
Wzory, chemia, fizyka, przeliczniki, modele... nie bardzo jest na to czas. Podobnie zresztą dziś już mało kto ręcznie oblicza parametry związane z rekonstrukcją wypadków drogowych. Są od tego rozbudowane aplikacje. Profesjonalne porady są dla profesjonalistów, a ja nie urastam do tego miana.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7745
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » czwartek 06 sierpnia 2020, 08:48

Miom zdaniem wszystko powinno czemuś służyć.

Po to poznaję PoRD aby stosować je na drodze.
Po to trenuję aby nabyte: siłę, wytrzymałość, technikę, umiejętności użyć w rywalizacji.
Skąd mam wiedzieć czy odpowiednio przykładam się do treningów jeżeli nie mam możliwości zweryfikować tego.

Najlepszą, najbardziej obiektywną weryfikacją jest konfrontacja z innymi.

Nawet w biegu możesz wygrać szybkością, wytrzymałością, ale nawet mając mniejsze możliwości możesz wygrać sprytem, taktyką czy sposobem.
Nawet jak przegrasz możesz wyciągnąć wnioski i zmodyfikować swoje postępowanie.
To również przydaje się w życiu.

Tego na żadnym treningu się nie nauczysz.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez gumik » czwartek 06 sierpnia 2020, 16:39

Może też służyć utrzymaniu formy i zdrowia. Tak zwyczajnie, po prostu.
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 3031
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » czwartek 06 sierpnia 2020, 18:47

mam kolegę, który jeździł na rowerze trochę więcej i lepiej niż dobry amator nie odczuwając potrzeby rywalizacji, trenowania z innymi.
gdy zaczęliśmy razem pracować namówiłem go, aby poszukał jakiegoś środowiska na podobnym mu poziomie do jeżdżenia.

i znalazł - grupa Charuckiego (kiedyś kolarza) teraz właściciela Harfa-Harryson.
dzisiaj jeździ w bike maratonach, trenują razem i na każdy treningu namawiają się, którego to dzisiaj zajechać.
każdy trening jest świetną zabawą.

ale można jak on kiedyś, wyjeżdżać z domu na 60-80km kółko, sam w jednym tempie.
co kto lubi.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez gumik » sobota 08 sierpnia 2020, 07:28

Cyryl napisał(a):co kto lubi.
Otóż to!
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 3031
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez LeszkoII » niedziela 09 sierpnia 2020, 09:18

Cyryl napisał(a):Najlepszą, najbardziej obiektywną weryfikacją jest konfrontacja z innymi.
Gdy główną motywacją jest zdrowie i sylwetka, nie ma znaczenia rywalizacja. Rywalizacja kojarzy mi się już ze sportem wyczynowym, co nie oznacza że koniecznie zawodowym, głównie drużynowym. Zważ na to, że uprawianie niektórych dyscyplin jest odpowiednio kosztowne: najtaniej wychodzi bieganie a najdrożej... chyba sporty ekstremalne. Buty do piłki nożnej, koszykówki... vs buty za 100 zł do biegania... widać chyba różnicę powyżej 10x większej ceny. Nie każdego na to stać. Innego będzie stać, ale nie będzie miał czasu na regularną aktywność (np. wyjazdy na mecze po całej Polsce lub Europie).
Cyryl napisał(a):Tego na żadnym treningu się nie nauczysz.
Liczy się przede wszystkim zadowolenie, pokonywanie własnych słabości, wytyczanie sobie nowych wyzwań. Dlatego sport jest nie tylko dla ciała, ale też dla "ducha".

Z własnych obserwacji wiem, że po około-rocznym dość regularnym (nawet w ziemie) wysiłku nabywa się odporności na zmęczenie. Organizm nie tylko jest wytrzymały na obciążenia podczas treningu, ale również szybciej się regeneruje.

Natomiast wciąż nie wiem, od czego zależy tzw. "forma dnia". Na przykład bywa że czuję, że idzie mi dziś ciężko, jakby pod górkę --- niby nie jest parno ani gorąco a jednak coś nie tak. Innym razem jest gorąco a mimo to organizm działa jak nakręcony przed chwilą zegarek.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7745
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » niedziela 09 sierpnia 2020, 11:26

LeszkoII napisał(a):...Zważ na to, że uprawianie niektórych dyscyplin jest odpowiednio kosztowne...


gdybym w ten sposób patrzył na życie nigdy bym się nie ożenił, nie miał dzieci, nie uprawiał sportu, nie bawił w turystykę.

ja uprawiam siatkówkę nie dlatego, że jest tańsza od sportów ekstremalnych, a droższa od biegania, ale dlatego że lubię to i środowisko siatkarzy bardzo mi odpowiada.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » niedziela 09 sierpnia 2020, 15:43

LeszkoII napisał(a):...Buty do piłki nożnej, koszykówki... vs buty za 100 zł do biegania... widać chyba różnicę powyżej 10x większej ceny. Nie każdego na to stać..

Nie każdy musi grać w butach wyczynowych za 600-700zł, do rekreacyjnego grania mogą być za 200zł, każdy z wiodących producentów ma kilkadziesiąt modeli.
Te które w tym roku są hitem, za rok będą kosztowały 70% taniej.

Poza tym nie przesadzajmy z kosztami sportów zespołowych, jest przecież żeglarstwo, sporty motorowe, sporty konne, wspinaczka himalajska czy poker, tam trzeba mieć kasę.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez LeszkoII » niedziela 09 sierpnia 2020, 18:57

Cyryl napisał(a):gdybym w ten sposób patrzył na życie nigdy bym się nie ożenił
Różnie sobie ludzie organizują życie i czas. Niektórzy np. nie muszą pracować, bo mają taki spadek od rodziny, że im do końca żywota starczy i jeszcze coś zostanie dla piątki potomków. Dlatego wymieniłem kryterium czasowo-finansowe (czas to pieniądz). Jeśli sam nie posprzątasz swojej nory, to Ukrainka zrobi to z przyjemnością za odpowiednią gratyfikację. To oczywiste, jak dylemat czy samemu upiec chleb, kupić krowę i ją doić a z mleka robić sery, czy kupować za zarobiony (lub darowany) hajs.
Nieco inaczej wygląda kwestia wolnego czasu: na sport, siłownię, hobby. O ile w jestem w stanie na spokojnie uszczknąć z doby 2 godziny średnio przeznaczając je na swoje ogólnie rozumiane hobby, o tyle nie wyobrażam sobie wiązania pracy i zawodowego uprawiania sportu. Każdy niech czyni z wolnym czasem co chce... i w miarę swoich możliwości finansowych i nie tylko.
Cyryl napisał(a):ja uprawiam siatkówkę nie dlatego, że jest tańsza od sportów ekstremalnych, a droższa od biegania, ale dlatego że lubię to i środowisko siatkarzy bardzo mi odpowiada
Doceniam to. Serio. Każdy ma jakiegoś bzika. Zwłaszcza, że sporo piszesz o tej siatkówce. Ta dyscyplina bardzo mi się podoba, ale że jestem średniego wzrostu raczej mogę ją uprawiać w ogródku a nie na boisku i w ramach rywalizacji :mrgreen:
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7745
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez Cyryl » niedziela 09 sierpnia 2020, 20:42

sport zawodowy jeszcze 15 lat temu pozwalał na łączenie sportu z uczelnią, dzisiaj sport zawodowy (siatkówka, bo na tym się znam), to trzy treningi dziennie i nie ma czasu na nic więcej.

ale sprawa sportu-hobby to sprawa umiejętności organizowania sobie czasu.

ładnych parę lat temu mój kolega który prowadził naszą drużynę miał firmę - szył pokrowce na siedzenia samochodowe, rozwoził je po sklepach w całej południowo zachodniej Polsce, budował dom, wychowywał dwóch synów i jakoś na hobby w postaci sportu mu czasu wystarczyło.

ja w tym jestem średni: pracuję, uprawiam sport, jeżdżę turystycznie, zajmuję się w pracy wieloma różnymi rzeczami, do tego książki filmy, muszę w międzyczasie zająć się domem, rodziną, zawieźć gdzieś siostrę (nie ma auta), teściową i jakoś tego czasu wystarczy.

niedawno kolega siatkarz oldboj z Górnego Śląska wziął wolne aby wejść na Rysy, ale wyjechał o 5 rano, bo na 17:00 miał trening siatkówki.

mi zdarzało się wyjeżdżać o 3 w nocy z Monchengladbach, aby na 19:00 we Wrocławiu zdążyć na trening lub jechać 360km w jedną stronę Maluchem, aby zagrać jeden mecz.


dzisiaj wszyscy w pracy wiedzą, że wtorek i czwartek są święte, bo idę na granie.
kiedyś szef chciał mnie namówić na jakieś szkolenie w terminie grania, argumentując: pójdziesz na salę w przyszłym tygodniu.
ja mu odpowiedziałem: w moim wieku każdy trening może być ostatnim, a ja nie mam czasu na marnotrawstwo i na tym się skończyło.
Cyryl
 
Posty: 2495
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sport, sylwetka, dieta i zdrowie - wątek ogólny

Postprzez akronimoza » sobota 10 października 2020, 00:25

Dla mnie największy problem stanowi prokrastynowanie. Przez to nie mogę zachować regularności w treningach i mam wrażenie, że stoję w miejscu... Czytałem o tym ostatnio ciekawy tekst tutaj: https://perso.in/blog/co-sie-odwlecze-to-nie-uciecze-czyli-wszystkie-plusy-i-minusy-prokrastynacji/
i trochę mi się rozjaśniło w głowie dlatego, jeżeli też macie ten problem to polecam zerknąć.
A może macie jakieś inne sposoby na odwlekanie na później?
akronimoza
 
Posty: 1
Dołączył(a): sobota 10 października 2020, 00:23

Następna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 29 gości