Nagonka na kierowcę?

Tu możecie podzielić się uwagami lub wątpliwościami związanymi z poruszaniem się na drogach

Moderatorzy: dylek, ella, klebek

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » środa 07 kwietnia 2021, 23:04

MarcinLDK napisał(a):Nie prowadziłem żadnych badań w tym zakresie, ale myślę, że większość wybierze jazdę bez instruktora. Kolega (jeden z najlepszych instruktorów, jakich miałem okazję poznać) często proponuje kursantom swoją obecność na egzaminie. Zupełnie bezpłatnie, w swoim czasie wolnym. Z propozycji korzysta zdecydowana mniejszość.


Obydwaj robicie " skrot " myslowy.

A generalnie wszystko z tego powodu, ze nie znaliscie pierwotnego i jak widac nie potraficie na pewne sprawy spojrzec inaczej !

Problemem nie jest, to, ze szkolacy pojedzie a problemem jest to, ze nie szkolacy odpowiada za pojazd i kursanta oraz za to co ten robi podczas egzaminu !

Pisalem, ze jest wiele przypadkow, ze nadgorliwy egzaminator naciska zbyt wczesnie pedal hamulca czy lapie za kierowniceczy tez zrobi cos innego.

O verbalnym tonie jaki panuje w aucie i jakim mowi egzaminator nawet nie wspomne, bo to jest muzyka podczas egzaminu ! Samym tonem i zapowiedziami mozn adoprowadzic zdajacego do paniki czy do tego, ze nerwy mu puszcza !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » środa 07 kwietnia 2021, 23:12

Cyryl8 napisał(a):Jeszcze wrócę do formy egzaminu:
Szkoląc na dowolną kategorię prawa jazdy spotykamy się z różnymi ludźmi.
Różnymi pod względem umiejętności, charakteru i psychiki. Narzucając tylko jedną formę egzaminu zaspokoajamy tylko jedną grupę krzywdząc inne.


1. Cyryl wiec moze objektywnie podaj ilu kursantow szkolisz w ciagu roku na jaka kategorie ?

2. Od 14 lat szkole tylko trzy kategorie PJ, " A " i " B + E " I osoby ktore potrafia jezdzic, te mozna w tym czasie na palcach jednej reki policzyc, to raz. Dwa zadna z tych osob potrafiaca jezdzic nie jest w stanie zdac niemieckiego egzaminu na PJ. Po zdaniu egzaminu, po pol roku tez zadna ztych osob jezdzaca codziennie nie bedzie w stanie tego egzaminu Zdac.

Zasadniczo umiec jezdzic nie znaczy rownoczesnie zdac egzamin ! Do tego u mnie na wsi dochodza specyficzne miejsca ktore trzeba po prostu zapamietac, ze jedzie sie je tak a nie inaczej. Takich miejsc jest kilka. Kursant ktory zdal w jednym sektorze niekoniecznie zda w innym sektorze a tych u mnie jest kilka.

3. Nie wiem jak Ty ale ja ta wlasnie grupe chce chronic a grupe egzaminatorow ? No coz, tych chronic nie musze, robia to sami majac MONOPOL ! ! ! No chyba, ze tego nie widzisz, to siory !


:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » środa 07 kwietnia 2021, 23:17

Cyryl8 napisał(a):to jest jedno,
a drugie: dlaczego w jednej cenie?

dlaczego ten który chce zdawać z własnego wyboru bez instruktora ma płacić za tego, który chce zdawać z instruktorem?


Zrob egzamin na pojezdzie OSK a nie na pojezdzie osrodka egzaminujacego, moze moglo by sie okazac, ze cena byla by rowna cenie jaka zadaja osrodki egzaminujace.

Z ciekawosci jaka jest zdawalnsc z instruktorem a jaka bez i jaka jest zdawalnisc ( srednia ) egzaminu praktycznego.

Cyryl8 napisał(a):jeżeli obowiązkowo egzamin ma się odbywać z instruktorem i obowiązkowo samochodem OSK, to znaczy, że zdający (każdy) musi zapłacić i za instruktora i za samochód.
jeżeli są ludzie, którzy chcieli by zdawać samochodem nie OSK i bez instruktora ponosząc mniejsze koszty na własne życzenie, przy obowiązkowym egzaminie w proponowanej przez Ciebie formie również muszą płacić.
i teraz za co?
za coś czego oni nie potrzebują, ale jest korzystne dla innych.

wolność wyboru nie zależy od kategorii prawa jazdy.

problem jest w tym, że ja nie zgadzam się z Tobą w poglądach, ale potrafię się z tym pogodzić - akceptuję zdanie innych.
Ty (tak mi się wydaje) nie potrafisz się pogodzić z odmiennym zdaniem.


Jak wyzej, Wszystko cena kalkulacji ! Ile obecnie kosztuje egzamin praktyczny ? Moze gdyby dobrze skalkulowac cene egzaminu praktycznego na pojezdzie OSK cena byla by taka sama ?

I teraz skat Ty wiesz jak w tykim przypadku przedstawiala by sie sprawa podejscia do egzaminu ?

Jest jeszcze aspekt wytlumaczenia kursantowi jakie korzysci przyniesie forma ktora proponuje ja a jaki, forma ktora proponujesz Ty.

Rachunek jest prosty, przy drugim egzaminie praktycznym kazdy zdajacy doplaca do interesu !

Aaaaaaaaaaaaaaaa i podaj prosze jaka jest srednia zdania egzaminu pryktycznego, ze ktorym razem w Polsce podchodzacy do egzaminu ten egzamin zdaje i ile go w sumie te egzaminy kosztowaly.

No ale jak ktos nie potrafi liczyc, to trzeb ago uszczesliwic egzaminem na pojezdzie osrodka i z egzaminatorem bez szkolacego.

Potrafie pogodzic sie z kazdym zdaneim ale nie potrafie pogodzic sie z Twoja wizja swiata, gdzie w doopie masz kursanta a dbasz jedynie o osrodki egzaminujace, i o to zeby bylo tanio !

Tanio nie znaczy dobrze, tanio nie gwarantuje sukcesu ! a jezeli nawet gwarantuje, to w minimalnym procencie i tylko jednostkom. Wiekszosc zostaje zaorana rzez system po drodze !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez Cyryl8 » czwartek 08 kwietnia 2021, 00:01

ale w razie jakichkolwiek wątpliwości co do zachowania się egzaminatora możesz złożyć skargę, nawet na ton egzaminatora i masz wgląd w zapis z egzaminu z obrazem i dźwiękiem.
zapis jest archiwizowany przez 14 dni.

OK, niech będzie, że dla części zdających obecność instruktora i zdawanie na aucie szkoleniowym będzie zbawienne, ale dlaczego ma być obowiązkowe dla wszystkich?
daj ludziom wybór.

we Wrocławiu istnieje możliwość poćwiczenia na placu manewrowym WORD co w wypadku kategorii mających manewry na placu wydaje się bardzo pomocne. cena za godzinę to około 50zł, więc bardzo dostępna, ale tylko na moje oko 5-10% szkolonych korzysta z tego, mimo że są informowani.
dlaczego? nie wiem, ale to ich wybór.

poza tym nie możesz oceniać całokształtu poprzez warunki jakie są w Twoim wypadku.

ja uczę na D, C, C+E i B+E.
ilu w roku? nie liczyłem, ale nie jest ich specjalnie dużo, bo prowadzę jeszcze wykłady, KW, KO. warsztaty dla instruktorów i wykładowców, szkolę kandydatów na instruktorów, operatorów maszyn podlegających UDT (żurawie, podesty, wózki itp.), na napełnianie i opróżnianie zbiorników NO, konwojentów zwierząt, spedytorów, zabezpieczania ładunków i jeszcze trochę takich nietypowych.

z osobami posiadającymi prawo jazdy i jeżdżącymi już kłopot tkwi w tym, że mają na egzaminie robić to, czego nigdy nie robiły w życiu.
jazda w realnym życiu służy czemuś:
jedziesz aby się przemieścić, zawieźć kogoś lub coś.
natomiast podczas egzaminu jazda nie służy niczemu, jedziesz po to aby tylko jechać.
jeżeli zadam każdemu kierowcy pytanie: kiedy ostatnio wyszedł z domu wsiadł w samochód po to, aby przez godzinę pojeździć po mieście bez celu, ale zgodnie z przepisami? odpowie NIGDY.
i dlatego jeżeli podczas egzaminu zapomni się i pojedzie jak na co dzień, tyle razy obleje.
bo nikt z nas nie jeździ dokładnie zgodnie z przepisami.

ale to nie znaczy, że tych przepisów nie musimy znać i nie próbować się do nich stosować.

co do egzaminatorów nie są nietykalni i zdarzało się (we Wrocławiu), że na wniosek właścicieli OSK, po zapoznaniu się ze sprawą i rozmową z egzaminatorem, w pewnych przypadkach byli odsuwani od egzaminowania niektórych kategorii.

co do ceny na pojeździe OSK z instruktorem.
powiedzmy, że egzamin trwa 1h, to przez tą godzinę samochód szkoląc w OSK zarobiłby coś i instruktor również coś, a ten przychód zostaje utracony, więc ktoś musi to coś zapłacić, tylko kto:
1. OSK - nie ma swoich pieniędzy więc obciąży wszystkich szkolonych w cenie kursu. nie będzie to sprawiedliwe.
2. WORD - jeżeli masz takie wpływy żeby to weszło w życie - popieram, ale trzymajmy się życia nie bajek.
3. zdający, ale tylko ten zdający, który potrzebuje, chce i będzie zdawać na pojeździe OSK, z instruktorem, a nie również ci, którzy tego nie chcą, nie potrzebują, bo i dlaczego?

kolejna sprawa, jeżeli wszyscy mają zapłacić za ten samochód i instruktora, to aby utrzymać dotychczasową cenę, trzeba będzie gdzieś przyoszczędzić, np. na poziomie szkolenia (a pewnie znajdą się takie OSK) i wtedy Twoje drożej nie gwarantuje lepszej jakości.

natomiast co ja mam doopie to już inna sprawa.
jeżeli chcesz opinii o mnie jako instruktorze możesz poszukać w sieci, możesz podzwonić po OSK różnych we Wrocławiu, nie jestem osobą anonimową.

także nim komuś coś zarzucisz, na przykład mi - nie dbanie o interesy osób szkolnych, najpierw może zastanów się, czy jest to zasadne, sprawdź czy jest to prawdą zanim wytoczysz zarzuty, które mogą okazać się fałszywe.
Cyryl8
 
Posty: 451
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » czwartek 08 kwietnia 2021, 12:50

Cyryl8 napisał(a):ale w razie jakichkolwiek wątpliwości co do zachowania się egzaminatora możesz złożyć skargę, nawet na ton egzaminatora i masz wgląd w zapis z egzaminu z obrazem i dźwiękiem.
zapis jest archiwizowany przez 14 dni.


Cyryl,
bez obrazy, ale naprawde taki naiwny jestes ? Naprawde mam Ci tlumczyc ilun kursantow uwaza to za teorie spiskowa ? Ze to nic nie da, ze sie nic nie zmieni, ze przy nastepnym egzaminie bedzie jeszcze gorzej ?
Co do zapisu przebiegu, to przezylem na wlasnej skorze

- Siem proszem pana niestety nii nagralo, pan rozumie !

I pan dyrektor WORD Slupsk wylecial z roboty na zbity pysk !

Cyryl8 napisał(a):OK, niech będzie, że dla części zdających obecność instruktora i zdawanie na aucie szkoleniowym będzie zbawienne, ale dlaczego ma być obowiązkowe dla wszystkich?
daj ludziom wybór.


Wiesz Pewnych ludzi nalezy na sile uszczesliwic, bo inaczej do pewnych rzyczy nigdy w zyciu nie dojda :mrgreen:

Cyryl8 napisał(a):we Wrocławiu istnieje możliwość poćwiczenia na placu manewrowym WORD co w wypadku kategorii mających manewry na placu wydaje się bardzo pomocne. cena za godzinę to około 50zł, więc bardzo dostępna, ale tylko na moje oko 5-10% szkolonych korzysta z tego, mimo że są informowani.
dlaczego? nie wiem, ale to ich wybór.


Jezeli wiec osrodek egzaminacyjny bierze ca.50 zl za godzine jazdy, to OSK niepoliczy sobie wiecej. Prosilem Cie o podanie kosztow, nie podales wiec nie wiem co myslec ? Przeoczyles, czy celowo ?

Cyryl8 napisał(a):poza tym nie możesz oceniać całokształtu poprzez warunki jakie są w Twoim wypadku.


Nie, dalej nie kumasz, ze kiedys w PL tak bylo i nikomu to nie przeszkadzalo, absolutnie wszyscy byli zadowoleni !
Tyle, ze ktos inteligentny inaczej zrobil z prawidlowo dzialajacej komorki maszynke do robienia pieniedzy !
Po drugie Wroclaw to nie cala Polska, w Polsce moze to byc zupelnie inaczej. Ale OK uznajmy, ze tez tak jest.

Cyryl8 napisał(a):...nie jest ich specjalnie dużo, bo prowadzę jeszcze wykłady, KW, KO. warsztaty dla instruktorów i wykładowców, szkolę kandydatów na instruktorów, operatorów maszyn podlegających UDT (żurawie, podesty, wózki itp.), na napełnianie i opróżnianie zbiorników NO, konwojentów zwierząt, spedytorów, zabezpieczania ładunków i jeszcze trochę takich nietypowych.


Przy tym co podales, co robisz to sorry ale generalnie jestes wyrwany z realiow ! Dlaczego ? Bo masz doczynienia z wyksztalconymi juz kierowcami ktorzy swoje juz przejechali, przeszli, przezyli. Takiej osobie absolutnie nie przeszkadza w ktorym momencie chwyta / lapie sprzeglo bo wiedza jak sie koryguje i potrafia sie natychmiast przestawic, dla nich nie gra to roli w przeciwienstwie do swierzaka !

Cyryl8 napisał(a):co do egzaminatorów nie są nietykalni i zdarzało się (we Wrocławiu), że na wniosek właścicieli OSK, po zapoznaniu się ze sprawą i rozmową z egzaminatorem, w pewnych przypadkach byli odsuwani od egzaminowania niektórych kategorii.


No pacz ! To mniej wiecej tak jak przeniesc biskupa ktory cale zycie popelnial przestepstwo sexualne na dzieciach na inna diecezje w inny region Polski ! ( siory ale nie moglem sie powstrzymac przed tym porownaniem ).

Cyryl8 napisał(a):powiedzmy, że egzamin trwa 1h, to przez tą godzinę samochód szkoląc w OSK zarobiłby coś i instruktor również coś, a ten przychód zostaje utracony, więc ktoś musi to coś zapłacić, tylko kto:
1. OSK - nie ma swoich pieniędzy więc obciąży wszystkich szkolonych w cenie kursu. nie będzie to sprawiedliwe.
2. WORD - jeżeli masz takie wpływy żeby to weszło w życie - popieram, ale trzymajmy się życia nie bajek.
3. zdający, ale tylko ten zdający, który potrzebuje, chce i będzie zdawać na pojeździe OSK, z instruktorem, a nie również ci, którzy tego nie chcą, nie potrzebują, bo i dlaczego?


1. Co za roznica komu zdajacy bedzie musial zaplacic za pojazd na ktorym bedzie zdawal ?
Tyle, ze po kalkulacji moze sie okazac, ze ten egzamin ze szkolacym i pojezdzie OSK bedzie kosztowal tyle samo, bedzie tanszy lub niewiele drozszy !

OSK tez ma prawo zarobic ! Wszystko sprawa kalkulacji kosztow !

Porownujac De i Pl to suma za godzine jazdy pojazdem w OSK jest dokladnie taka sama, waluta sie tylko rozni.
Jako, ze nie podales ( z sobie wiadomych powodow ile w PL zdajacy placi osrodkowi egzaminujacego za przeprowadzony egzamin )
moge sie co najwyzej domyslac, ale konkretow podac juz nie moge.
U mnie pierwszy egzamin to
120 € OSK
89 € TÜV
219€ w sumie

I teraz mozesz sprawdzic ile cyferek roznicy by bylo

Cyryl8 napisał(a):kolejna sprawa, jeżeli wszyscy mają zapłacić za ten samochód i instruktora, to aby utrzymać dotychczasową cenę, trzeba będzie gdzieś przyoszczędzić, np. na poziomie szkolenia (a pewnie znajdą się takie OSK) i wtedy Twoje drożej nie gwarantuje lepszej jakości.


Wszystko kwestia ulozenia grafika ale mniej wiecej za to placisz 120 € szkole. I dodam, ze to praktyka ktora obejmuje czesc szkol, bo sa OSK ktore licza mniej albo nie doliczaja absolutnie nic tylko godzine jazdy ( 45 min. ) inni doliczaja 2 h = 90 min ). Obecnie bedzie drozej, bo TÜV przedluzyl czas egzaminu z 45 min na 55 minut.

Cyryl8 napisał(a):także nim komuś coś zarzucisz, na przykład mi - nie dbanie o interesy osób szkolnych, najpierw może zastanów się, czy jest to zasadne, sprawdź czy jest to prawdą zanim wytoczysz zarzuty, które mogą okazać się fałszywe.


Cyryl, no niestety bedziesz z tym zarzutem musial zyc, bo sposob w jaki piszesz dokladnie na to wskazuje. Myslec mozesz inaczej ale tego niestety nie podajesz.
Sorry mate !

I mimo, ze sie tu absolutnie nie zgadzamy, moj stosunek do Ciebie sie nie zmienia !


:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez Cyryl8 » czwartek 08 kwietnia 2021, 16:32

kompletnie nie rozumiem co piszesz.

uszczęśliwianie na siłę?
ja to doświadczałem do 1989 roku i już nie chcę.
piszesz o uszczęśliwianiu kogoś, a jakbyś się czuł gdyby na siłę uszczęśliwiano Ciebie za Twoje pieniądze?

brałem udział w chyba kilku (około 10) interwencjach w sprawie egzaminów.
w większości odczucia zdającego nie mają pokrycia z rzeczywistością.
i tu nie piszę o jakiś nastolatkach, ale dojrzałym człowieku, właścicielu firmy, który oblał B+E za jakąś pierdułkę (jego zdaniem), ale gdy zaproponowałem skargę do WORD i przejrzenie nagrania, to okazało się, że podczas sprzęgania przydzwonił samochodem w dyszel przyczepy.
powiedzmy na 10 spraw 4 dochodzą do faktycznego zgłoszenia skargi, a 1 z nich okazała się zasadna.

nie wiem czy ja jestem naiwny czy nie, ale jeżeli jest możliwość i mamy poczucie własnej racji dlaczego z tego nie skorzystać?

dopiero jak wykorzystasz te możliwości, nie dadzą żadnego rezultatu mimo uzasadnionych podstaw, możemy pisać o bezcelowości skarg do WORD.
przy ilu skargach byłeś obecny?
ile z nich Twoim zdaniem zasadnych zostało zignorowanych lub zlekceważonych, albo rozstrzygniętych wbrew dowodom?

to co Ty piszesz przypomina mi trochę naszego eksperta od autobusów, który widzi wszędzie cudze błędy, brak wiedzy i umiejętności, ale gdy zapraszam go na jazdę, za darmo, oferuję nawet honorarium, to słuch o nim przepada.

nie bardzo rozumiesz co napisałem: WORD liczy około 50zł za udostępnienie placu manewrowego, to nie jest ani opłata za egzamin, ani inna.
po prostu jeżeli masz gościa na kat. B, który chce zobaczyć jak wygląda plac egzaminacyjny (łuk i górka) i chce na nim poćwiczyć może to zrobić za opłatą.
OSK nie ma w tym żadnego udziału, bo czy odbywasz jazdę z kursantem w mieście, po placu manewrowym OSK, czy placu manewrowym WORD-u
nie zmienia to kosztów.

nie zawsze mam do czynienia z wykształconymi kierowcami.
prawo jazdy kat. D, C, C+E można robić przez Urząd Pracy czyli za darmo (D na koszt MPK), wymagana jest kat. B, ale czasami się zdarza, że przychodzą osoby z martwymi prawa jazdami, czyli zrobili kat. B 20 lat temu, nigdy nie jeździli i Ty musisz taką osobę nauczyć jeździć ciężarówką, ciężarówką z przyczepą, autobusem podczas gdy ta osoba nie potrafi jeździć zwykłym samochodem osobowym.
ponieważ koszt tych kursów jest wysoki, to udział takich kursów sponsorowanych jest coraz większy.
na 10 ludzi na kat. D 9 jest z MPK lub UP.

różnica nie polega komu zdający ma płacić, ale ile i dlaczego?
jak egzamin z instruktorem i na samochodzie OSK ma być tańszy?

w tej chwili cena egzaminu to 140zł, jest w tym opłata WORD, egzaminator, pojazd, paliwo, ubezpieczenie, podatki, ale nie ma wynagrodzenia dla instruktora.
jeżeli przyjmiemy że wynagrodzenie instruktora będzie około 25zł/h i ma być obowiązkowo obecny przy egzaminie, to egzamin będzie kosztował 165zł i nie może być tańszy.
więc jeżeli ktoś dzisiaj chce zdawać z instruktorem to płaci 165zł, jeżeli bez 140zł. i moim zdaniem jest OK, każdy płaci za siebie.
jeżeli wszyscy mają zdawać z instruktorem to egzamin będzie kosztował 165zł dla wszystkich, nawet dla tych którym ten instruktor podczas egzaminu nie jest potrzebny.
Cyryl8
 
Posty: 451
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » czwartek 08 kwietnia 2021, 19:55

Cyryl8 napisał(a):uszczęśliwianie na siłę? ja to doświadczałem do 1989 roku i już nie chcę.
piszesz o uszczęśliwianiu kogoś, a jakbyś się czuł gdyby na siłę uszczęśliwiano Ciebie za Twoje pieniądze?

W Polsce uszczesliwiono mnie raz gdy zdawalem kat " B " W Niemczech uszczesliwiono mnie dwa razy,
Kat. CE oraz kategoria " A "

Wierz lub nie, nie wyobrazam sobie zdawac inaczej ! Bo ta metoda ma sens ! Dziala od wielu lat !

Cyryl8 napisał(a):brałem udział w chyba kilku (około 10) interwencjach w sprawie egzaminów. w większości odczucia zdającego nie mają pokrycia z rzeczywistością....dojrzałym człowieku, właścicielu firmy, który oblał B+E za jakąś pierdułkę (jego zdaniem), ale gdy zaproponowałem skargę do WORD i przejrzenie nagrania, to okazało się, że podczas sprzęgania przydzwonił samochodem w dyszel przyczepy.
powiedzmy na 10 spraw 4 dochodzą do faktycznego zgłoszenia skargi, a 1 z nich okazała się zasadna.

dopiero jak wykorzystasz te możliwości, nie dadzą żadnego rezultatu mimo uzasadnionych podstaw, możemy pisać o bezcelowości skarg do WORD. przy ilu skargach byłeś obecny?
ile z nich Twoim zdaniem zasadnych zostało zignorowanych lub zlekceważonych, albo rozstrzygniętych wbrew dowodom ?


Szkole 14 rok. Wiesz ile interwencji mialem ?

Dokladnie 5 ( piec ) razy !

Po egzaminie egzaminator kazal zatrzymac pojazd i wyjsc na zewnatrz egzaminowanemu. Nastepnie spytal mnie jak jezdzil na lekcjach i czy uwazam, ze powinien dostac to PJ. I dostal, bo moja opinia byla pozytywna. Gdyby nie byla, bylby nie dostal !

Przez 14 lat nie mialem sytuacji w ktorej przyszlo by mi do glowy abym skladal jakakolwiek skarge na egzaminatora.

Jezeli miala by takowa byc, to wystawiam osobe zdajaca na swierze powietrze z dala od auta i wtedy dyskutuje sie z egzaminatorem. Tyle, ze do tej pory takiej sytuacji nie mialem.

Mialem za to inne ! Kursant ktory podchodzi do egzaminu bez konsultacji ze mna i bez mojej zgody juz na starcie jest na spalonej pozycji. Musze dodac ze w 99,9 % oblewa ?

Od czasu do czasu mam wiec zdajacych ktorym musze zlapac za kierownice bo przywalili by w zaparkowane auto albo urwali lusterka, zdarzy sie zahamowac..
Egzaminator stoi za mna, tak samo jak szef.

Do tej pory raz jeden jedyny nacisnalem nieslusznie hamulec Egzaminator mimo podwazyl moja decyzje i mimo tego kursant to PJ dostal !

Tak to wyglada u mnie !


:wink:

.
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez Cyryl8 » czwartek 08 kwietnia 2021, 20:56

Może nie zauważyłeś, ale poprzedni system egzaminowania w latach '90-tych spowodował spore nadużycia.
We Wrocławiu skończyło się to paroma sprawami, które kończyły się po 2000 roku wyrokami z odsiadkami.
Z tego powodu egzaminatorom nałożono tak ciasny kaganiec, że nie ma możliwości swobody oceny.

I tu się z Tobą zgadzam, po to egzaminator ma mieć oprócz wiedzy, umiejętności i doświadczenie, aby bardziej swobodnie oceniać.

Dzisiaj wystarczy aby egzaminator umiał czytać akty prawne i sprawdzać czy zdający postępuje zgodnie.

Ale skąd wziąć uczciwych?
Cyryl8
 
Posty: 451
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » czwartek 08 kwietnia 2021, 21:33

Cyryl8 napisał(a):Ale skąd wziąć uczciwych?


Przypomina mi sie historia gdy w pewnym momencie w Turcji zmienilo sie prawo i miejscowa organizacja przeprowadzajaca kontrole przegladow technichnach mial przejac TÜV.

Z dnia na dzien bez wyjatku zwolniono wszystkich pracownikow w/w organizacji a na ich miejsce przyszli inni ktorzy mieli jasno postawiona sprawe.

Pracujesz uczciwie, nie bierzesz lapowek, to do konca zycia masz prace i dobra emeryture. Wezmiesz to zostaniesz zwolniony, reszte policz sobie sam.

I z dnia na dzien w Turcji skonczylo sie lapowkarstwo ! Majac taka funkcje taki pracownik musi zarobic aby nie wpasc na pomysl aby brac lapowki a co za tym idzie rosna ceny przegladow technicznychi ceny egzaminow PJ, dletego moze sie wiec trafic, ze niedlugo auto ze szkoleniowcem bezdie tansze niz orzez organizacje.

Osobiscie nie slyszalem aby u mnie na wsi jakikolwiek egzaminator wziol lapowe.

Jezeli mam slabego kursanta i wiem, ze dodatkowe lekcje nic nie przyniosa, to po prostu szczerze z nim przed egzaminem rozmawiam wyjasniajac sprawe i mowie, jezeli da rade, to chcialbym aby zdal.

I z regoly gdy zdajacy nie palnie babola, to zdaje, mozna wiec tak a mozna inaczej. Inna bajka, ze nie prosze za kazdym razem sa to absolutne wyjatki !


:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez Cyryl8 » piątek 09 kwietnia 2021, 07:37

No widzisz inny kraj, inni ludzie, inne zwyczaje.

U nas wygląda to tak:
Ja nie gonię za kasą, zdarzają się ludzie, którzy nie nadają się do zawodu kierowcę, ale podejście jest takie: wyjeździj godziny i wypchniemy go.
Tak na ogół jest w szkoleniu i podobnie byłoby przy egzaminowaniu o czym mogliśmy się przekonać jakieś 20 lat temu.

Aby dokonać zmian tak jak wspomniałeś musi być sygnał z góry jakiegoś uczciwego.
O ile u nas wśród zwykłych ludzi uczciwego się jeszcze znajdzie, to wśród rządzących już ich nie ma.

Aby wprowadzić zmiany jakie proponujesz u nas, to nie tylko zmiana obowiązujących dzisiaj przepisów.
Ale aby to sprawdziło się trzebaby zmienić zwyczaje, podejście do wykonywanych obowiązków, mentalność ludzi.

1. Nikt nie ma woli do zmiany przepisów, formy egzaminowania z tych, którzy mogą to zrobić.
2. Zmienić podejście do wykonywanych obowiązków też nie jest łatwo, wystarczy porównać ja odnoszą się do interesenta w urzędzie skarbowym czy celnym w Polsce i Niemczech.
3. Żeby zmienić mentalność Polaków potrzeba jakiegoś Mesjasza, bo nawet polski papież nie dał temu rady.
Cyryl8
 
Posty: 451
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » piątek 09 kwietnia 2021, 14:20

Cyryl8 napisał(a):
1. Nikt nie ma woli do zmiany przepisów, formy egzaminowania z tych, którzy mogą to zrobić.
2. Zmienić podejście do wykonywanych obowiązków też nie jest łatwo, wystarczy porównać ja odnoszą się do interesenta w urzędzie skarbowym czy celnym w Polsce i Niemczech.
3. Żeby zmienić mentalność Polaków potrzeba jakiegoś Mesjasza, bo nawet polski papież nie dał temu rady.


AMEN ! :mrgreen:


:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez Cyryl8 » piątek 09 kwietnia 2021, 16:55

nie wiem czy mam rację, ale wydaje mi się, że w niemieckim systemie szkolenia i egzaminowania egzamin jest w godzinach szkolenia.
czy tak jest faktycznie?
Cyryl8
 
Posty: 451
Dołączył(a): czwartek 25 marca 2021, 06:59

Re: Nagonka na kierowcę?

Postprzez ks-rider » piątek 09 kwietnia 2021, 17:54

Nie, nie jest.

W zaleznosci od szkoly egzaminy sa roznie planowane. Meldowac egzamin moge z tablet'a z auta lub ze szkoly na kompa dwa tygodnie wczesniej.

TÜV potwiersza obecnie 3 dni wczesniej przysylalac maila, oprocz tego przychodzi lista osob ktore beda poddchodzily do egzaminu.

TÜV wyznaczy dzien i godzine i niekt nie ma wplywu jak TÜV zrobi grafik. Oczywiscie mozna wpisywac adnotacje, ze chcialo by sie przed poludniem lub po poludniu czy nawet podac od ktorej godziny lub do ktorej godziny. W miare mozliwosci prosba jest spelniana albo i NIE !

I w tym momencie zaczynaja sie troche schody, bo

Jest grafik z jazdami kursantow, wiec kogos w dynym dniu trzeba usunac W zaleznosci od godziny na ktora wypada skersla sie tyle ile trzeba czyli gora 2 x 90 min. Mozliwe jest skreslenie jednej 45 min godz jezeli kursant sie zgodzi.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2933
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Poprzednia strona

Powrót do Sytuacje na drodze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Majestic-12 [Bot] i 137 gości