Hamulec ręczny

Tutaj mile będą widziane wypowiedzi na temat techniki kierowania, oraz wszelkie porady dotyczące kupna, obsługi i eksploatacji pojazdu.

Moderatorzy: ella, klebek

Postprzez Mariusz005 » środa 14 stycznia 2009, 03:37

Ja na kursie zawsze po wyłączeniu silnika musiałem zaciągać ręczny.

I mam już taki nawyk że zawsze zaciągam ręczny.
Avatar użytkownika
Mariusz005
 
Posty: 81
Dołączył(a): poniedziałek 16 czerwca 2008, 20:26
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez norbizmc » środa 14 stycznia 2009, 10:04

Mariusz005 napisał(a):Ja na kursie zawsze po wyłączeniu silnika musiałem zaciągać ręczny.

I mam już taki nawyk że zawsze zaciągam ręczny.


Na przeważającej większości kursów uczą jak zdać egzamin a nie jak jeździć(w kontekście jeżdżenie i radzenie sobie w pewnych sytuacjach jako prowadzenie samochodu już bez "L")
Taka jest prawda. Mnie także uczono pod egzamin natomiast pewnych rzeczy (uświadomienie żeby zostawiać na biegu, parkowanie prostopadłe tyłem, ruszanie na 2 itp.)

Więc jeśli pewnego poranka nie będziesz mógł ruszyć z miejsca po opuszczeniu hamulca awaryjnego czas zmienić nawyki :)
Obrazek
norbizmc
 
Posty: 13
Dołączył(a): wtorek 28 października 2008, 00:13

Postprzez Mariusz005 » niedziela 18 stycznia 2009, 03:19

Więc jeśli pewnego poranka nie będziesz mógł ruszyć z miejsca po opuszczeniu hamulca awaryjnego czas zmienić nawyki Smile


:roll:

niezbyt zrozumiałem o co Ci chodzi[/quote]
Avatar użytkownika
Mariusz005
 
Posty: 81
Dołączył(a): poniedziałek 16 czerwca 2008, 20:26
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez LOBUZ88 » niedziela 18 stycznia 2009, 13:32

To że czasem do pancerza z linka ręcznego może dostać sie woda (uszkodzenie pancerza lub wadliwa konstrukcja) wtedy zaciągniesz ręczny przez noc wszystko zamarznie i mimo ze spuścisz ręczny linka nadal będzie trzymać a koła/koło będą zablokowane..dlatego profilaktycznie w większe mrozy przezorni nie zaciągają ręcznego na noc .
Teoria : 28.03.2007 +
Praktyka : 13.04.2007 +
Odbiór : 27.04.2007 :)
Avatar użytkownika
LOBUZ88
 
Posty: 175
Dołączył(a): czwartek 05 kwietnia 2007, 12:34
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez rad-an » piątek 06 lutego 2009, 01:33

A ja z innej strony chcę ugryźć temat ręcznego :)

Korzystając z jeszcze obecnej zimy oraz tego, że na ulicy u mojej dziewczyny nigdy nie jest odśnieżane, a jest tam ładny placyk i dużo miejsca przy wyjeździe ślizgam się od czasu do czasu, robiąc 180' i "ogarniając" panowanie nad samochodem. Niestety boiska szkolne nie są dostępne i jest to na razie najlepsze miejsce do zabawy z poślizgami bo jest zazwyczaj pusto (jak nie jest pusto to smutno bo nie ma zabawy :( :P )

Zastanawia mnie jednak jaki wpływ na auto ma takie ślizganie się na ręcznym po śniegu? Po asfalcie to sam się domyślam, że gumy się by zdzierały. Dlatego też moje pytanie. Czy ślizgam się "bezkarnie" dla samochodu czy lepiej przestać (i ćwiczyć poślizgi na Need4Speed :D)
Avatar użytkownika
rad-an
 
Posty: 110
Dołączył(a): piątek 16 stycznia 2009, 21:55
Lokalizacja: Ciechanów

Postprzez BOReK » piątek 06 lutego 2009, 11:14

Na lodzie albo na trolleyach to można. Natomiast pod śniegiem albo pod wodą możesz nie dostrzec dziury lub jakiejś małej przeszkody, wpadniesz na to miejsce bokiem i w skrajnym przypadku było sobie koło. :D

Ale poza tym nie widzę problemu. Jak jest niskie tarcie, to siły działające "w poprzek" koła są dość małe i raczej nic się nikomu od tego nie pokrzywiło jeszcze.
Avatar użytkownika
BOReK
 
Posty: 3051
Dołączył(a): niedziela 25 lutego 2007, 13:02

Poprzednia strona

Powrót do Porady techniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości