przez Cyryl8 » czwartek 16 lipca 2026, 14:05
jeżdżę kamperem od prawie 20 lat, w ostatnim okresie dość intensywnie, ponad 30 tysięcy rocznie.
a kiedyś po Europie robiłem 80 tyś.
na Węgrzech jestem jakieś 4 razy w roku, bywam również w takich bardziej egotycznych europejskich krajach jak Serbia, Macedonia, Kosowo, Albania.
nigdy nie miałem, kłopotów z policją czy innymi służbami.
sprawdzali nas w Niemczech, Grecji, Andorze, a ostatnio we Francji służba celna ściągnęła mnie z drogi, ale bardzo uprzejmie sprawdzili dokumenty i Au revoir.
ostatnio na Węgrzech się dużo zmieniło, bo do niedawna Węgry były w UE i jakoby nie były,
jakby Węgry były poza strefą Schengen i kontrole na granicach były jak za komuny.
ale jakoś nikt się nie czepiał.
najlepsze wspomnienia mam o policji z Monako, którzy gadają w każdym języku i bardziej przypominają przewodników turystycznych.
jakieś miesiąc temu miałem spotkanie z policją w Rumunii, bardzo sympatyczni, uprzejmi młodzi chłopcy, mówili płynnie po angielsku.
najgorsze z policją austriacką, dociekliwi, skrupulatni, bez żadnych ustępstw.
przy nich policja w Niemczech przypomina polską policję.
ale też w Austrii nie miałem żadnych większych przebojów.